Gra Bully (u nas znany pod nazwą Canis Canem Edit) zawsze znajdzie specjalne miejsce w moim sercu. Niecodziennie powstają tytuły, w których główny bohater, uczeń szkoły średniej, walczy z niesprawiedliwością i szkolną segregacją na lepszych i gorszych.

Nadal wielu z nas ma nadzieję, że Rockstar pokusi się o stworzenie sequela.

A ekipie Rockstara udało się taką grę stworzyć. I nie dość, że była ona interesująca i wciągająca, to jeszcze w dodatku sprawia masę frajdy. Nadal wielu z nas ma nadzieję, że Rockstar pokusi się o stworzenie sequela (niedawno dowiedzieliśmy się, że była na to szansa, ale sprawie ukręcono łeb), albo chociaż remake/remaster na współczesne platformy.

Czy licencjonowana muzyka pomaga w sprzedaży gier?

Jednak zanim Rockstar podejmie jakiekolwiek decyzje w tej sprawie, będzie musiało uporać się z jedną sprawą z przeszłości. Jak podaje lokalna stacja FOX 5 San Diego, Shawn Lee, który skomponował ścieżkę dźwiękową do Bully, złożył w sądzie federalnym San Diego pozew przeciwko Rockstar Games. Lee twierdzi, że jego stworzona przez niego melodia, która miała pierwotnie znaleźć się w Bully (ostatecznie odrzucono ją „z nieznanych powodów”), została wykorzystana bez jego zgody w grach z serii Grand Theft Auto. Fragmenty owego utworu Lee wykorzystał później w albumie „Reel to Reel”. Jego wydawca, Ubiquity Records, również jest powodem w sprawie.

Jak twierdzi Lee, pod koniec ubiegłego roku odkrył, że fragmenty zawartego na albumie Biker Chick, są „zasadniczo podobne” do tego, co można usłyszeć w motywie Soviet Connection z GTA IV, a także w Liberty City Loop w GTA V. Złożony przez Lee pozew dotyczy naruszenia praw autorskich, celowe wprowadzenie w błąd oraz wprowadzenie w błąd z powodu zaniedbania. Rockstar jak dotąd nie odniosło się do zarzutów.

Czytaj więcej:

Zastępca Redaktora Naczelnego

Paweł Dembowski

Gra w gry odkąd pamięta, pisze o nich również kawał czasu. Uzależnienie jak nic. Jednak nie może powiedzieć, żeby kiedykolwiek czegokolwiek żałował. Poza tym dziennikarz z pasji i powołania.