Wielu z Was chciałoby się podjąć pracy w game audio, albo po prostu móc pobawić się muzyką i dźwiękiem do gier. Jeśli jedyną rzeczą, jaka Was powstrzymywała, było poczucie, że nie macie wystarczającej ilości funduszy, by rozpocząć przygodę – oto przybyłem rozwiać wątpliwości i zaprezentować kilka miejsc w sieci i programów, które pozwolą zanurzyć się w nowe hobby.

Bez przynajmniej jednego takiego softu nie pociągniecie długo.

DAW – digital audio workstation. Środowisko, w którym możecie pracować nad muzyką i audio. Bez przynajmniej jednego takiego softu nie pociągniecie długo, ponieważ pozwala nie tylko ciąć dźwięki, ale też uruchamiać wirtualne instrumenty, bez których trudno będzie napisać muzykę do gry. Jeżeli chodzi o rynek, istnieją aktualnie dwa programy na każdą kieszeń.

BandLab Cakewalk – dawniej Cakewalk Sonar. Jeden z najstarszych DAW-ów na świecie. Pierwotnie powstał w 1987 roku jako tracker MIDI, później zastąpiono go oprogramowaniem Sonar. Firma przeszła mocne perturbacje pod rządami Gibsona, aż w końcu została wykupiona przez pochodzącą z Singapuru firmę BandLab i po przemianowaniu na Cakewalk by BandLab, jest jedynym w pełni darmowym środowiskiem DAW. Jeśli się zastanawiacie, czy w ogóle warto: Gareth Coker jest jego użytkownikiem.

Cockos Reaper – nie do końca darmowy, działa trochę jak WinRar – możecie zapłacić, albo czekać 5 sekund na kliknięcie opcji „still evaluating”. Licencje natomiast kosztują 60 225 dolarów, niemniej jednak jeżeli możecie poczekać te 5 sekund, nie macie żadnych ograniczeń funkcjonalności względem opłaconej licencji. Pośród zalet wymienić należy wagę programu (11 MB waży instalka!), bardzo częste aktualizacje, modularność i linkowanie z FMOD-em. Co ciekawe, w game audio wypiera ProToolsa. Przykłady? CD Projekt Red wymaga od swoich sound designerów znajomości Reapera, podobnie sprawa ma się z NetherRealm, twórcami Mortal Kombat 11.

Pośród zalet wymienić należy wagę programu.

VST – Virtual Studio Technology – opracowany przez Steinberga standard dla instrumentów i efektów wirtualnych. Dzięki otwartości tego standardu, każdy może tworzyć własne narzędzia, stąd też zalew komercyjnych produktów, których cena może się wahać między kilkunastoma  a nawet setkami dolarów. Na początku ciężko się połapać, z jakich firm korzystać i w co inwestować. Na szczęście mamy sporo darmowego softu do testowania i eksperymentowania. Ba! Niektóre rzeczy są tak dobre, że zagoszczą u Was na stałe.

Kvraudio.com – Kolosalna platforma z masą informacji, artykułów, recenzji, forum oraz przede wszystkim wyszukiwarką darmowych wtyczek VST. Wejdźcie pod ten link i zatońcie w oceanie możliwości.

Na szczęście mamy sporo darmowego softu do testowania i eksperymentowania.

Spitfire LABS – z wirtualnymi orkiestrami najczęściej jest tak: albo są dobre, albo darmowe. Jeśli chodzi o płatne, prym wiodą rozwiązania Spitfire Audio, 8Dio i EastWest Quantum Leap, chociaż dobry firm nie brakuje. Wszystko jednak rozbija się o setki dolarów, które trzeba wydać, by uzyskać dobrej jakości brzmienia orkiestrowe. Spitfire Audio postanowiło jednak dać nam sporo dobrej jakości za zupełne zero złotych. Co prawda do pełni orkiestrowego szczęścia brakuje dęciaków drewnianych i blaszanych, ale smyczki i chór dają radę, natomiast dodatkowe instrumenty, takie jak pozytywka, cymbały, czy pianino przydadzą się w niejednym soundtracku.

Sample – game audio jest tak dobre, jak Twoje próbki audio. Co jednak zrobić, gdy zaczynasz zabawę i nie jesteś gotów inwestować w mikrofon, karty dźwiękowe, recordery i całą masę sprzętu, a gamejam trwa w najlepsze?

Freesound.org – forum audio gdzie każdy, kto założy konto, może uploadować i pobierać za darmo dźwięki hostowane na serwerach. Wiąże się to niestety z grzebaniem w łajnie, bo wiele z nagrań jest albo przesterowanych, albo marnej jakości, ale perełki hollywoodzkiej jakości też się zdarzają, więc niemal zawsze jest to gra warta świeczki.

Sonniss.com GDC 2015-2019 Game Audio Bundle – Sonniss to sklep jeden z wielu – dystrybuuje biblioteki efektów dźwiękowych o światowej jakości, jednak nie za darmo. Ciekawym i godnym pochwały jest jednak koncept wprowadzony w życie w roku 2015, kiedy to po Game Developers Conference udostępnili za darmo legalną i licencjonowaną bibliotekę efektów do pobrania. Inicjatywa ta trwa do dzisiaj i ze strony Sonniss można pobrać już 6 bibliotek Game Audio Bundle o łącznej wadze ponad 70 GB (sic!). Pozycja niemal obowiązkowa dla wszystkich sound designerów, tak początkujących, studentów, jak i zawodowców.

Ciekawym i godnym pochwały jest jednak koncept wprowadzony w życie w roku 2015.

Powyższy zestaw narzędzi pozwoli Wam zacząć, w następnym odcinku sięgniemy jednak po kilka narzędzi, które coś kosztują, ale pozwolą każdemu przy niedużym wkładzie finansowym z raczkującego dźwiękowca stać się półprofesjonalistą. A to już niebawem!


Redaktor

Konrad Belina-Brzozowski

Wykładowca Warszawskiej Szkoły Filmowej oraz Szkoły Muzyki Nowoczesnej. Alchemik dźwięku, muzyk elektroniczny i sound designer.