Kompozytor skomponował do waszego indyka muzykę, a programista ją podpiął. Teraz wypadałoby ją jeszcze wydać gdzieś poza grą, aby fani mogli się nią cieszyć, nie musząc odpalać przy tym indyka na wybranym urządzeniu. Gdzie więc twórcy gier indie mogą, przy niskich kosztach i niedużym wysiłku, wydać ścieżkę muzyczną do swojej gry?

W artykule tym przedstawię podstawowe informacje, które wykorzysta każdy indyk, żeby w prosty sposób rozpowszechnić soundtrack do gry. Materiał ten przyda się również początkującym kompozytorom, którzy chcieliby się podzielić swoją muzyką. Z rad tych nie skorzystają raczej większe studia, zatrudniające ludzi znających się na dystrybucji muzyki. Przedstawię kilka rozwiązań darmowych i kilka komercyjnych.

Wymagania – okładka

Zacznijmy od podstawowego przygotowania plików, które będą potrzebne do dystrybucji. Soundtrack potrzebuje okładki. Ta zazwyczaj jest kwadratem o boku 1400 na 1400 pikseli. RGB to typowa paleta barw, a rozdzielczość nie musi przekroczyć 72 dpi. Większość serwisów, na których możemy dzielić się muzyką w postaci cyfrowej, przyjmuje takie właśnie pliki.

Materiał ten przyda się również początkującym kompozytorom

Zupełnie inna sytuacja będzie miała miejsce w przypadku chęci wydania soundtracku na płycie. Wtedy należy celować w wyższą rozdzielczość, na przykład 300 dpi, paletę barw CMYK, a także zaprojektować okładkę według szablonów dla danego opakowania. Firma tłocząca płyty praktycznie zawsze oferuje również produkcję okładek i pakowanie wszystkiego. Najlepiej jest więc porozmawiać z przedstawicielem takiej firmy i zapytać, jakie mają wytyczne co do projektów “drukowanych”. Wiele nowoczesnych drukarni automatyzuje proces realizacji zamówień. Wtedy wytyczne co do projektów są dostępne na stronie internetowej.

Pliki

Zarówno pliki do dystrybucji cyfrowej, jak i te, które mają trafić na płytę, w większości wypadków będą tymi samymi wysokiej jakości plikami WAV. Choć niektórzy dystrybutorzy przyjmują małe i skompresowane pliki mp3, to tych jednak nie powinniśmy wgrywać. Serwisy często stosują własną kompresję i obróbkę, lepiej więc wgrać wysokiej jakości pliki WAV, które system sam sobie potem “przetrawi”, niż wgrywać pliki niskiej jakości, która po drodze jeszcze spadnie.

Muzyka do gier niezależnych – druga strona medalu

Oczywiście, musicie zdecydować, jakie utwory rzeczywiście udostępnicie. Soundtrack może być absolutnie kompletny, z najmniejszymi, kilkusekundowymi jinglami. Może też zawierać jedynie wybrane utwory. To akurat kwestia subiektywna, leżąca w gestii dewelopera i kompozytora.

Gdzie opublikować soundtrack

Teraz, gdy poznaliśmy już podstawowe informacje i mamy przygotowane pliki, możemy pomyśleć o dystrybucji. I od razu wspomnę, że każda z poniższych pozycji ma jedną wspólną wadę: niski zasięg organiczny. To znaczy, że serwisy te same w sobie nie oferują nam dużego ruchu, więc jeśli chcemy liczyć na odsłony, sami musimy zadbać o marketing tak opublikowanych soundtracków.

YouTube

Najprostszym sposobem na udostępnienie muzyki do gry za darmo jest wgranie jej na YouTube. Możemy zrobić to na dwa sposoby:

  • Wgrać utwory osobno i utworzyć playlistę.
  • Wgrać soundtrack jako pojedyncze wideo.

W obydwu przypadkach należy przygotować film, bo samych plików dźwiękowych nie wgramy.

Zalety:

  • To świetna reklama, umożliwiająca dotarcie do wielu słuchaczy, a potem przekierowanie ich do sklepu, gdzie ci mogą naszą muzykę zakupić lub streamować.

Wady:

  • Takiej muzyki nie możemy sprzedawać bezpośrednio, a zarabianie na wyświetlaniu reklam wymaga setek tysięcy odsłon.

SoundCloud

SoundCloud to popularny serwis muzyczny, na którym można utworzyć darmowe konto i dzielić się swoją muzyką (ale nie tylko). Konta darmowe posiadają ograniczenia, a użytkownik może wgrać tylko 180 minut muzyki. To jednak powinno wystarczyć większości indyków.

Zalety:

  • Wygoda użytkowania: możemy wgrać utwory osobno, a potem połączyć je w playlistę.

Wady:

  • Jeśli nie posiadamy konta premium, nie możemy na takiej muzyce zarobić.
  • Darmowe konto ma ograniczoną pojemność.

Jamendo

Kolejnym darmowym rozwiązaniem jest Jamendo, który to serwis pozwala na udostępnianie muzyki za darmo, na licencjach Creative Commons. Uwaga: jednocześnie nie można na tym serwisie udostępnić muzyki “all rights reserved”. Jesteśmy zmuszeni korzystać z otwartych licencji. Na serwisie też nie sprzedamy swojej muzyki.

Jamendo może jednak być ciekawym pomysłem na dodatkowy marketing naszej gry, a przede wszystkim serwis ten umożliwia nam podpięcie naszej muzyki pod program YouTube Content ID, przez co ewentualne komercyjne wykorzystanie naszej muzyki na YouTube może wiązać się z dodatkowymi wpływami z reklam. Z jednej strony dbamy o to, by nikt naszych utworów nie ukradł i nie zaczął na nich zarabiać, ale z drugiej utrudniamy życie streamerom, którzy mogą otrzymywać blokady zarobkowe na serwisie YouTube.

Zalety:

  • Spośród wszystkich wymienionych tu serwisów Jamendo ma największy ruch organiczny. W co bardziej popularnych kategoriach można, rzecz jasna, spodziewać się większej konkurencji, ale i tak jest ona mniejsza niż na YouTube czy SoundCloud.

Wady:

  • Muzyka raz opublikowana na licencji Creative Commons taką pozostaje. Prawo nie działa wstecz.

Bandcamp

Bandcamp to pierwsze z bardziej komercyjnych rozwiązań na naszej liście. Możemy opublikować tu nasz soundtrack i robi to bardzo wielu kompozytorów zarówno hobbystycznych, “indyczych”, jak i profesjonalnych. Muzyka może być tu odsłuchiwana za darmo, ale może też być kupowana. Dla kompozytorów jak i firm produkcyjnych/wydawniczych może to być dodatkowe źródło dochodu. Bandcamp nie pobiera opłat za wgranie i opublikowanie plików, ale pobiera mały procent od sprzedaży plików.

Zalety:

  • Możliwość sprzedawania własnych utworów pojedynczych i całych albumów.

Wady:

  • Przy dużej konkurencji Bandcamp nie oferuje praktycznie ani jednej odsłony organicznej i trzeba w całości polegać na samodzielnym ściąganiu użytkowników.

Steam

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wydać soundtrack dodatkowo na Steamie, jako produkt towarzyszący właściwej grze. To kolejne rozwiązanie komercyjne, które akurat wydaje się dość oczywiste, skoro to na Steam publikuje się większość indyków.

Zalety:

  • Bezpośredniość: klienci, którzy kupili grę, od razu widzą też dostępność soundtracku.

Wady:

  • Brak poważniejszych minusów.

CD Baby

Jeśli marzy wam się dystrybucja globalna, ochrona waszych praw, widoczność w serwisach streamingowych, na Amazon Music, czy iTunes, to rozwiązaniem są duże serwisy dystrybucyjne. Jednym z nich jest CD Baby.

CD Baby to serwis komercyjny, a opublikowanie singla albo całego albumu wiąże się z opłatą, wcale niemałą. Mówimy tu o setkach złotych za jedną pozycję w przypadku albumów w dystrybucji PRO, choć mniejszy album wydamy już za około 100 złotych. Wszelkie usługi dodatkowe, takie jak mastering czy reklama, również kosztują.

W zamian otrzymujemy jednak dystrybucję do praktycznie wszystkich istotnych serwisów: iTunes, Amazon Music, YouTube Music, Spotify i naprawdę wielu innych. CD Baby monitoruje sprzedaż i wypłaca nam nasze wynagrodzenie. Potrąca również 9% od każdej transakcji cyfrowej (niektóre serwisy tego rodzaju nie potrącają dodatkowych opłat od transakcji, ale wymagają corocznego opłacania dalszej możliwości dystrybucji).

CD Baby to świetne rozwiązanie, jeśli możemy trochę zainwestować na początek. W większości wypadków małe firmy czy indywidualni kompozytorzy nie mogą korzystać z serwisów streamingowych czy sprzedających muzykę w detalu i absolutnie muszą korzystać z usług pośredników. Dodatkowo zyskujemy ochronę naszych praw, CD Baby pełni bowiem organizacji zbiorowego zarządzania prawami, działającą w dość sporej części świata, co jest dobrym rozwiązaniem dla dystrybucji międzynarodowej.

Zalety:

  • Możliwość dotarcia do potencjalnych klientów praktycznie w każdym liczącym się serwisie muzycznym, zarówno detalicznym, jak i streamingowym.
  • Ochrona prawna utworów.

Wady:

  • Koszty na start, dystrybucja nie jest bowiem darmowa.

W tym miejscu zaznaczę, że na rynku istnieją też inne serwisy tego rodzaju, na przykład TuneCore. Ten serwis jednak wymaga opłaty regularnej co roku, jeśli chcemy kontynuować dystrybucję muzyki. Jeśli wpiszecie w Google zapytanie „Where to sell music”, znajdziecie wiele serwisów trudniących się globalną dystrybucją cyfrową.


Tłoczenie i sprzedaż samodzielna

A co, jeśli chcemy sprzedawać nasz soundtrack na nośniku fizycznym? Na przykład na płycie CD? CD Baby oferuje usługę tłoczenia i produkcji albumów na nośnikach fizycznych. Jeszcze kilka lat temu firma posiadała własny sklep internetowy, gdzie umożliwiała sprzedaż takiej muzyki, ale czasy się zmieniły. Dziś CD Baby umożliwia jedynie zamówienie naszej muzyki na płytach w wybranych opakowaniach, wszystko zgodnie z naszym projektem graficznym.

Sprzedaż produktów i usług cyfrowych przez Internet wiąże się ze skomplikowanymi aspektami.

Jeśli kogoś interesuje tłoczenie na rynku polskim, tłoczni u nas dostatek. Do firmy wysyłamy zazwyczaj obraz płyty oraz niezbędne pliki graficzne dla druku opakowania. Tłocznia zajmuje się produkcją płyt, opakowań, spakowaniem wszystkiego i wysyłką na podany przez nas adres docelowy. Koszt takiego tłoczenia to około 2,2 zł za sztukę w przypadku zamówień hurtowych, od 1500 do 2000 sztuk. Wyceny często mają charakter indywidualny. Łatwo policzyć, że mówimy tu o sumach od 3300 do 4400 złotych netto. Do tych sum należy zawsze doliczyć podatek VAT.

Zalety:

  • Dzięki internetowi, tak wydane płyty możemy sprzedawać klientom z całego świata.
  • Gratka dla kolekcjonerów lubiących mieć soundtrack na półce.

Wady:

  • Konieczność rozliczania wszystkich transakcji (nie jest to jednak duży problem, jeśli już prowadzicie firmę).

Oczywiście jeśli posiadacie stronę internetową, soundtrack możecie sprzedawać też tam, bez pośredników. Tutaj jednak muszę was ostrzec, że sprzedaż produktów i usług cyfrowych przez Internet wiąże się ze skomplikowanymi aspektami podatkowymi. Przykładowo należy pamiętać, że podatek VAT za towar cyfrowy zakupiony na terenie Unii należy opłacić w kraju klienta. Musimy tam albo mieć konto skarbowe, albo korzystać z krajowego systemu MOSS.


Podsumowanie

Pamiętajcie, że każdą transakcję należy rozliczyć, dotyczy to wszystkich kanałów sprzedaży. Dodatkowo jeśli posiadacie odpowiednie prawa, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wydać soundtrack w wielu miejscach jednocześnie, zwiększając tym samym zasięg i wychodząc naprzeciw klientom, którzy mogą korzystać z różnych serwisów muzycznych.

Gdy muzyka splata się z fabułą

Warto również pamiętać, że samo wydanie soundtracku nie oznacza jeszcze, że zacznie spływać gotówka. Produkt należy sprzedać, a to wiąże się z marketingiem. Teraz jednak wiecie już, gdzie możecie opublikować swój indyczy soundtrack.

Czytaj więcej:

Współpracownik

Wojciech Usarzewicz

Od lat 90. interesuje się muzyką do gier, a wśród ulubionych kompozytorów wymienia Ruskaya, Haaba i O’Donnella. Komponuje hobbystycznie i regularnie pracuje ze słowem pisanym.