Seria Uncharted oprócz grywalności i uczucia przygody posiada jeszcze jeden bardzo ważny element jakim jest muzyka. W tej kwestii nie mam żadnych wątpliwości – Greg Edmonson skomponował nie tylko rzucający się po pierwszym przesłuchaniu motyw główny Nate’s Theme, ale trzy ścieżki dźwiękowe wypełnione tematami idealnie oddającymi uczucie przeżywanej na ekranie przygody.

Greg Edmonson skomponował nie tylko rzucający się po pierwszym przesłuchaniu motyw główny Nate’s Theme.

W rozmowie ze mną kompozytor dzieli się swoimi przeżyciami z czasów produkcji muzyki do trzech części odsłon Uncharted.

gamemusic.pl: Jeżeli nie masz nic przeciwko, to chciałbym, aby nasza rozmowa skupiła się głównie na muzyce, którą skomponowałeś do serii Uncharted. Jak to się stało, że w pewnej chwili zostałeś poproszony o napisanie muzyki do Uncharted: Drake’s Fortune?

Greg Edmonson: Kiedy Naughty Dog tworzył serię Uncharted, właśnie kończyłem swoją przygodę z serialem Firefly. Spodobały im się niektóre utwory na płycie z jego ścieżką dźwiękową i dali mi szansę pracy z nimi. To były naprawdę jedne z najprzyjemniejszych chwil, jakie kiedykolwiek przeżyłem podczas pracy nad projektami!

gamemusic.pl: Dla Ciebie to był pierwszy kontakt z grami wideo, w takim razie jaka była twoja pierwsza reakcja na wiadomość, że będziesz pisał muzykę do gry wideo?

Greg Edmonson: Tak, Uncharted Drake’s Fortune to była moja pierwsza gra wideo… i byłem wtedy naprawdę szczęśliwy.

gamemusic.pl: Jak wyglądała początkowa praca nad muzyką do Uncharted: Drake’s Fortune, czy od samego początku miałeś wolną rękę i możliwość nagrania muzyki z udziałem orkiestry symfonicznej (Skywalker Session Orchestra)?

Greg Edmonson: Myślę, że od początku wiedzieliśmy, że skorzystamy z orkiestry. W tym kierunku szła większość dużych produkcji, a my po prostu potrzebowaliśmy mocy i różnorodności, jaką można uzyskać tylko dzięki prawdziwym muzykom.

gamemusic.pl: Nie da się ukryć, że muzyka do Uncharted: Drake’s Fortune, brzmi jak niejeden kasowy blockbuster, a szczególnie temat główny Nate’s Theme przypominający mi atmosferę przygody Indiana Jonesa i utwór The Raiders March. Czy zgodzisz się z tym? Jeśli nie, to co było inspiracją dla Ciebie do napisania Nate’s Theme?

Greg Edmonson: Nie pamiętam wszystkich szczegółów, ale Amy chciała motywu, który dawałby poczucie wyruszania za przygodą, więc spróbowałem zrobić właśnie to. Pisanie i nagrywanie tego utworu były naprawdę świetnym doświadczeniem.

Naughty Dog, Amy Hennig i Sony to właśnie tacy ludzie. To naprawdę wielkie szczęście móc pracować nad tak świetnymi projektami. – Greg Edmonson

gamemusic.pl: Z każdą nową odsłoną Uncharted, oprócz tego, że sama gra coraz lepiej wyglądała, to również Twoja muzyka była jeszcze lepsza. Co twoim zdaniem było głównym czynnikiem tej ewolucji?

Greg Edmonson: Praca z naprawdę zdolnymi ludźmi zawsze inspiruje, a kiedy tworzą coś niesamowitego, daje to motywację, by spróbować im dorównać. Naughty Dog, Amy Hennig i Sony to właśnie tacy ludzie. To naprawdę wielkie szczęście móc pracować nad tak świetnymi projektami i mieć środki pozwalające nagrywać z tak wspaniałymi orkiestrami.

gamemusic.pl: Jak wiemy Uncharted, to gra nastawiona na akcję z krótkimi przerwami na rozwiązywanie zagadek. Co w takim razie Tobie sprawiło najwięcej trudności przy komponowaniu utworów do tych dwóch różniących się od siebie momentów w grze?

Greg Edmonson: To tak naprawdę nic trudnego. To po prostu coś, co robią kompozytorzy. Jest miło, gdy gra ma wielkie, porywające do akcji utwory, a jednocześnie trochę innej, bardziej ujmującej muzyki. Sądzę, że jest to ciekawsze dla gracza i nadaje fabule większej wagi. W końcu przemierza się różne tereny i nie wszystko jest takie samo. Czasami bardzo ważne jest też użycie ciszy.

gamemusic.pl: I w tym momencie chciałbym przejść do diametralnej różnicy pierwszą odsłoną Uncharted, a wydaną dwa lata później wydaną Uncharted 2: Among Thieves. Rozumiem, że większy budżet na produkcję od razu przełożył się na muzykę i przez to mogłeś sobie pozwolić na więcej zmian. Czy mógłbyś coś więcej na ten temat powiedzieć?

Greg Edmonson: Właściwie pozwoliłem Sony/SCEA zająć się budżetem, ale wiem, że w Uncharted 2 i Uncharted 3 skorzystaliśmy z większej liczby muzyków zarówno w sekcji smyczkowej, jak i dętej blaszanej. Uncharted 2 Among Thieves został nagrany w Skywalker Sound, studiu George’a Lucasa w San Francisco, a Uncharted 3 Drake’s Deception nagraliśmy w Abbey Road w Londynie.

Uncharted 2 Among Thieves był przepastny, pełen wielu szerokich, panoramicznych ujęć, więc staraliśmy się po prostu dopasować muzykę do obrazu. – Greg Edmonson

gamemusic.pl: Podobno pisząc muzykę do Uncharted 2: Among Thieves szukałeś inspiracji w wydarzeniach i postaciach bohaterów. To one sprawiły, że twoja muzyka nie tylko stała się bogatsza instrumentalnie, ale również melodyjna. Popraw mnie jeżeli się mylę.

Greg Edmonson: Cóż, fabuła była całkiem inna, a gra też wyglądała całkiem inaczej. Akcja Uncharted: Drake’s Deception miała miejsce głównie w dżungli, co dawało poczucie osaczenia. Uncharted 2 Among Thieves był przepastny, pełen wielu szerokich, panoramicznych ujęć, więc staraliśmy się po prostu dopasować muzykę do obrazu.

gamemusic.pl: Uncharted 2: Among Thieves przyniósł ze sobą również kompozycje nagrodzoną w 2010 roku podczas gali Game Audio Network Guild, mam oczywiście na myśli kawałek Marco Polo. Czy mógłbyś naszym czytelnikom nieco więcej na jej temat coś powiedzieć?

Greg Edmonson: Chcieliśmy też napisać kilka uczuciowych utworów, by dopasować się do fabuły. Ponieważ akcja gry działa się w Tybecie, skorzystaliśmy ze wspaniałego chińskiego instrumentu o nazwie erhu. To prosta odmiana skrzypiec. Wspaniała Karen Han zagrała na nich naprawdę mistrzowsko. Jest niesamowita.

gamemusic.pl: Tworzenie muzyki do Uncharted było dla Ciebie początkiem współpracy z producentami Jonathanem Mayerem oraz Clint Bajakian. Jak Wam się wspólnie pracowało i czy większość twoich pomysłów znalazła się ostatecznie w grze w postaci napisanej muzyki?

Greg Edmonson: Sony jest moim partnerem podczas nagrywania. Zajmują się też implementacją muzyki – umieszczeniem jej w grze. Praca z nimi to prawdziwa przyjemność. Gry są wielkim zespołowym wysiłkiem ze względu na nakład pracy, więc są potrzebni partnerzy, którym można zaufać. Wszyscy z Sony już od samego początku byli wspaniali.

gamemusic.pl: Uncharted 2: Among Thieves był jeszcze większym sukcesem niż pierwsza odsłona przygód Nathana Drake’a, w takim razie pisząc muzykę do Uncharted 3: Drake’s Deception musiałeś czuć jeszcze większą presję nie tylko od strony producentów, ale również twoich fanów. Możesz nam zdradzić, co było kluczem do skomponowanie jeszcze barwniejszych i bogatszych instrumentalnie melodii. Nie obawiałeś się, że możesz popaść w rutynę?

Greg Edmonson: Cóż, staram się nie powtarzać, ale pisanie dla takiego projektu jest naprawdę inspirujące! Uwielbiam używać etnicznych instrumentów, a akcja wszystkich trzech gier z serii toczyła się w różnych lokacjach, więc miałem okazję za każdym razem poeksperymentować z nowymi brzmieniami.

gamemusic.pl: Nie da się ukryć, że twój wkład w serię Uncharted był wielki, ale czy nie masz nic przeciwko, że ludzie będą cię kojarzyli tylko z napisaną przez Ciebie muzyką do gry wideo?

Greg Edmonson: Jestem naprawdę szczęśliwy, że mogę być częścią serii Uncharted i mam szczerą nadzieję, że będę mógł dalej pracować z Naughty Dog i Sony. Dopóki ludzie czerpią przyjemność z muzyki, moja misja jest spełniona!

gamemusic.pl: Podsumowując, do której odsłony Uncharted było najciężej skomponować muzykę?

Greg Edmonson: Cóż, najtrudniejszy jest zawsze początek. Wtedy grafika gry jest jeszcze bardzo surowa. Ale jednocześnie daje to dużą swobodę, więc  nie uważam tego za utrudnienie. To wszystko część procesu i uważam, że  mam szczęście mogąc w ten sposób zarabiać na życie!

Redaktor Naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.