Inner Voices to niezależna produkcja polskiego studia Simulation Game Studios, wydana przez Fat Dog Games. Gracz wciela się w postać Johna Blake’a, który pewnego razu budzi się w świecie przypominającym czyściec, niczego nie pamiętając z przeszłości. Aby wydostać się z tego niepokojącego miejsca, musi odzyskać swoje wspomnienia, a co za tym idzie, zmierzyć się ze swoją przeszłością. Jest to gra przygodowa z elementami horroru, jednak jumpscare’ów jest tu stosunkowo niewiele. Twórcy postawili bardziej na melancholijny, mroczny klimat oraz zagadki logiczne, które gracz musi rozwiązać celem zakończenia koszmaru głównego bohatera.

Cechą charakterystyczną soundtracku jest jego minimalizm.

W ten stan rzeczy dobrze wpisuje się ścieżka dźwiękowa autorstwa tureckiego kompozytora o nazwisku Halil Can Öztürk. O samym kompozytorze właściwie nie wiemy nic. Nie wiadomo, jaki jest jego styl ani co stworzył przedtem. Muszę więc założyć, że soundtrack do Inner Voices jest jego pierwszą produkcją znaną większej liczbie odbiorców. Ścieżka dźwiękowa składa się z siedemnastu utworów i aktualnie nie jest dostępna nigdzie indziej poza grą. Cechą charakterystyczną soundtracku jest jego minimalizm. Kompozycje są oszczędnie zaaranżowane i proste, oparte na fortepianie i małych dawkach elektroniki. Obecnie, kiedy ścieżki dźwiękowe nawet do niezależnych produkcji są bardzo rozbudowane, taki wybór oprawy muzycznej może wydać się zaskakujący, jednak w tym przypadku uważam, że jest trafny.

Soundtrack z Inner Voices doskonale oddaje uczucia melancholii, tajemniczości i zagubienia, które dominują w grze. Na szczególną uwagę zasługuje temat przewodni; wpadający w ucho, przyjemny w odbiorze, a jednocześnie skłaniający do refleksji. Gra sama w sobie jest dosyć surowa, zarówno jeśli chodzi o oprawę graficzną, jak i gameplay, więc prostota aranżacji i kompozycji nie tworzy tutaj żadnego dysonansu. Wręcz przeciwnie – stanowi element całości, a muzyka bardzo dobrze adaptuje się do rozgrywki.

Inna sprawa, że podczas gry trzeba sobie ustawić proporcje pomiędzy muzyką a efektami dźwiękowymi, bo soundtrack jest dość cicho. Pozytywną cechą Inner Voices OST jest wykorzystanie orientalnych skal (zapewne miało na to wpływ pochodzenie kompozytora), dysonansów, a także budowanie napięcia, zarówno za pomocą fortepianu, jak i elektroniki. Brzmienia wykorzystane tutaj nie są może specjalnie oryginalne, zostały jednak użyte umiejętnie, miejscami dając zgrzytliwy, chropowaty efekt. Momentami nasuwają się skojarzenia z mroczną stroną soundtracków Akiry Yamaoki.

Soundtrack z Inner Voices doskonale oddaje uczucia melancholii, tajemniczości i zagubienia.

Od strony produkcyjnej nie jest niestety zbyt dobrze. Fortepian brzmi nie najlepiej, zwłaszcza w dolnych rejestrach jest dudniący i zamulony. Ogólnie jako całość jest dosyć płaski i suchy. Brzmienia elektroniczne z kolei są zbyt głośne, a w całym miksie brakuje powietrza i przestrzeni.

Warto również nadmienić, że niektóre partie są dość nierówno wykonane, ale być może był to celowy zabieg. Inner Voices, pomimo pewnych niedociągnięć w soundtracku i sound designie, jest jedną z ciekawszych pozycji na rynku niezależnych gier. A jej ścieżka dźwiękowa, z którą co prawda można zapoznać się tylko podczas rozgrywki, również jest godna polecenia.

Redaktor

Izabela Besztocha

Miłośniczka gier niezależnych, głównie horrorów, zwracająca szczególną uwagę na sound design. Marzy o zostaniu sound designerem. Dysonanse, przestery i inne nieprzyjemne dźwięki to coś, czego lubi słuchać najbardziej.