Większość z nas o istnieniu Nintendo dowiedziała się jakoś w połowie lat 90., kiedy od naszych południowych sąsiadów sprowadzaliśmy podróbki konsoli NES znanej pod nazwą Pegazus. Dziś jesteśmy już bardziej świadomi i wiemy, że firma z Kioto kończy w tym roku 130 lat!

Spora część naszej byłej i obecnej redakcji wychowała się na grach z Pegazusa.

Nie bez powodu wspominamy o tym wydarzeniu. Spora część naszej byłej i obecnej redakcji wychowała się na grach z Pegazusa, a niektórzy do dzisiaj wspominają z łezką w oku czasy Nintendo 64 czy GameCube’a, albo zagrywają się na Switchu. Jedną z takich osób jest niżej podpisany.

Nie będę kłamał, Nintendo stanowi pokaźną część mojego gamingowego życia. Pamiętam np. partyjki z bratem m.in. w Contrę, Chip’n’Dale, Goal 3 i w wiele innych tytułów na Pegaza, czy ogrywanie masy gier na GameBoya i GameBoya Advance, na czele z Pokemonami, Golden Sun, czy Final Fantasy Tactics Advance. GameCube , które uważam za najlepszą konsolę ówczesnej generacji na równi z PlayStation 2 i Dreamcastem, oraz Wii, z którego na początku wszyscy się śmiali.

Na samym końcu osi czasu Nintendo na tę chwilę znajduje się Switch, z którym spędzam obecnie najwięcej czasu. Ale Nintendo to także dźwięki muzyki: chwytliwy chiptune z NES-a i GameBoya, piękne utwory od Nintendo Orchestra i cała masa utalentowanych artystów.

Na samym końcu osi czasu Nintendo na tę chwilę znajduje się Switch.

Nintendo życzymy kolejnych 130 lat i nieprzerwanego strumienia dobrych pomysłów. A Was zachęcam do dalszego obserwowania Gamemusic.pl. Bowiem niebawem dogłębniej przyjrzymy się najlepszym soundtrackom do gier z każdej konsoli Wielkiego N.

Redaktor

Paweł Dembowski

Gra w gry odkąd pamięta, pisze o nich również kawał czasu. Uzależnienie jak nic. Jednak nie może powiedzieć, żeby kiedykolwiek czegokolwiek żałował. Poza tym dziennikarz z pasji i powołania.