Do napisania tego artykułu skłoniła mnie ostatnia premiera gry Mario Party Superstars, która dwa tygodnie temu zyskała zasłużoną aprobatę wielu użytkowników konsoli Nintendo Switch. W końcu gracze przez najbliższe miesiące w domowym zaciszu, z całą rodziną, będą mogli z uśmiechem na twarzy stawać w szranki o tytuł króla grzybowego królestwa.

Na szczęście Mario Party Superstars jest tym, na co wszyscy czekaliśmy.

Gra Mario Party Superstars swoją mechaniką nawiązuje do korzeni serii i stawia na prostotę oraz różnorodność w rozgrywce. Jak widać, włodarze z Kioto wyciągnęli wnioski z poprzedniej, średnio udanej odsłony Super Mario Party. Na szczęście Mario Party Superstars jest tym, na co wszyscy czekaliśmy, a oprócz tego otrzymaliśmy ścieżkę dźwiękową, która być może zostanie uchroniona od zapomnienia. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ wiele z soundtracków do cyklów gier Mario Party po prostu jest mało komu znana, przynajmniej tutaj na Zachodzie. Od razu muszę przyznać, że wiele z tych produkcji mnie ominęła, a co dopiero muzyka do tych gier. W związku z tym postanowiłem zgłębić temat i sprawdzić, ile osób tak naprawde wspomina utwory z cyklu gier Mario Party oraz kwestię związaną z dostępnością albumów.

Od razu napiszę, że możemy zapomnieć o kupieniu płyty z ulubionej odsłony Mario Party, ponieważ jedynym albumem, który doczekał się oficjalnej publikacji, była muzyka z trzeciej części Mario Party, wydanej na konsolę Nintendo 64. Jeżeli dobrze poszukacie w czeluściach internetu, to na zagranicznych aukcjach można kupić soundtrack w okolicach 800 zł, ale na taki wydatek stać tylko nieliczne osoby. Jest to dobitny przykład tego, jak Nintendo nie tylko zapomina o swoich fanach, ale też nie chce, aby ich muzyka niezależnie od popularności nie została finalnie wydana w jakiejkolwiek formie. Trochę więcej o tym napisałem w artykule „Dlaczego Nintendo nie publikuje swoich soundtracków?”, do którego odsyłam Was na naszą stronę.

Podcast – Słuchaj gier #26 „Dlaczego Nintendo nie publikuje swoich soundtracków?”

Początki marki Mario Party sięgają roku 1998, kiedy pierwsza odsłona tego cyklu została wydana na konsolę Nintendo 64, wówczas szturmem zdobywając aprobatę graczy ze względu na wspomniany niski próg wejścia w postaci mało skomplikowanego poziomu trudności. Kolejne iteracje były niezbitym dowodem na to, jak deweloperzy z Nintendo jak nikt inny potrafią wyciągać ze swojego wora pomysły, które szybko przynoszą im popularność oraz wielomilionowe dochody. Dlatego tym bardziej trudno zrozumieć ich sposób myślenia względem muzyki, będącej od wielu lat wizytówką firmy, a wszystko to dzięki kompozytorowi Kojiemu Kondo i jego niezapomnianym melodiom.

Z perspektywy wielu odsłon gier Mario Party tylko nieliczne utwory stały się na tyle popularne, by gracze jeszcze o nich pamiętali. Pominę już fakt jakości kompozycji, które aż odstraszają, kiedy zapętlamy je na osobistej playliście. Jak słychać, ewidentnie nie zostały napisane, by można było do nich wracać poza grą. Polecam Wam przesłuchanie dosłownie kilku utworów – sami ocenicie, jak z perspektywy czasu poziom oraz jakość muzyki pozostawiają wiele do życzenia jeżeli chodzi o markę Mario Party. Na szczęście kompozycje do Mario Party Superstars napisane przez Masayoshiego Ishiego, Ryojiego Yoshitomiego a także Satoshiego Okubo dają nadzieję, że może w perspektywie kolejnych odsłon gry z cyklu Mario Party będą traktowane na równi z pozostałymi produkcjami od Nintendo.

Jeżeli mowa o budżecie przeznaczonym na oprawę dźwiękową, same kompozycje oprócz uroczej atmosfery są pełniejsze i bogatsze w instrumentarium, a co najważniejsze jakością dorównują innym produkcjom Nintendo. Być może mam zbyt wysokie oczekiwania w stosunku do gier, które nie są wymagające umysłowo, a mają po prostu bawić, jak chociażby WarioWare: Get It Together, w której oprawa dźwiękowa spełnia niestety rolę tła, ale o tym opowiem w innym artykule.

Nintendo pragnie zmian na lepsze, ale skostniałe kierownictwo jeszcze tkwi w przeszłości.

Wszyscy wiemy, że muzyka w tego typu grach ma nie tylko nas dopingować oraz sprawiać radość, ale najważniejsze, by była miła w odsłuchu, aby w wolnej chwili do niej powracać. Mario Party Superstars jest jasnym sygnałem, że Nintendo pragnie zmian na lepsze, ale skostniałe kierownictwo jeszcze tkwi w przeszłości.

Czytaj więcej:

Redaktor Naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.