Kilka dni temu na światło dzienne wyszła sprawa związana z oskarżeniem Naughty Dog – twórców drugiej odsłony The Last of Us, o bezprawne wykorzystanie w zwiastunie gry coveru utworu „True Faith” (posłuchaj) zespołu New Order, przygotowanego dziesięć lat temu przez niezależną wokalistkę Lotte Kestner.

Wystarczyła minuta użytej interpretacji, by Internet wybuchł pod nawałem komentarzy.

Oryginalna wersja piosenki „True Faith” brzmi popowo, natomiast interpretacja Lotte Kestner jest melancholijną aranżacją przygotowaną na gitarę akustyczną. Nic w tym dziwnego, że cover artystki przypadł do gustu włodarzom z Naughty Dog, ponieważ bardzo nawiązuje klimatem do zbliżającej się premiery gry The Last of Us Part 2. Wystarczyła minuta użytej interpretacji, by Internet wybuchł pod nawałem komentarzy pod wpisem artystki o niesłusznym użyciu jej twórczości artystycznej przez producentów The Last of Us Part 2.

@Neil_Druckmann @Naughty_Dog hey are you aware that the true faith cover you put in your last of us 2 trailer is a replica of my cover that came out 10 yrs ago? I wrote original parts not in the original song that are copied exactly by whoever covered it. I am heartbroken. — Lotte Kestner (@lottekestner) June 4, 2020

Obecnie nie wiadomo, jak toczy się sprawa pomiędzy artystką a deweloperami z Naughty Dog, a sam wpis został usunięty przez Lotte Kestner. Oczywiście całego zamieszania można było uniknąć, kontaktując się bezpośrednio z wokalistką, pytanie dlaczego tego nie zrobiono? Cała sytuacja dała mi do myślenia, ponieważ to nie pierwszy raz, kiedy doszło do podobnej kontrowersji w świecie elektronicznej rozrywki.

Natomiast dobrym przykładem, jak należy postępować, jest sytuacja, która miała miejsce przy premierze trzeciej odsłony Gears of War, kiedy to oryginalny utwór „Mad World” (posłuchaj) kompozycji zespołu Tears For Fears otrzymał swój cover przygotowany przez Gary’ego Julesa. W tym wypadku wszystko odbyło się legalnie.

A jak to wygląda w świetle prawa w Stanach Zjednoczonych?

A jak to wygląda od strony prawnej, kiedy zarabiamy na coverze lub ktoś bez naszej wiedzy użyje danej aranżacji? Interpretacji prawnych jest wiele – zarówno w prawie polskim oraz na terenie Stanów Zjednoczonych spotykamy wiele zbieżności.

Cover, który zostanie przerobiony lub podany nowej aranżacji do tego stopnia, że w wyraźny sposób odróżni się od oryginalnej kompozycji. Wówczas mamy do czynienia z opracowaniem (utworem zależnym), które zostało uregulowane w art. 2 pkt 1 Pr. Aut. Zakwalifikowanie coveru, jako opracowania, niesie ze sobą daleko idące konsekwencje prawne. Do najważniejszych należy prawno-autorska ochrona, którą zyskuje nowy utwór, pomimo że jest oparty na powstałej już artystycznej bazie. Przedmiotem prawa autorskiego jest przecież każdy “przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze”. – Legalna Kultura.pl (prawo w kulturze)

Z przytoczonego fragmentu jasno wynika, iż w takim przypadku, mimo nowego opracowania coveru, w dalszym ciągu prawa należą do artysty oryginalnego dzieła. A jak to wygląda w świetle prawa w Stanach Zjednoczonych?

Ostatecznie cała sprawa pewnie rozejdzie się po kościach i nie wiemy, czy kiedykolwiek dotrzemy do prawdy.

Nie jest to ujednolicone, a na terenie USA obecnie działa kilkanaście, jak nie więcej organów prawnych, które pracują zależnie od tego, w jakim stanie obowiązuje konkretne prawo. W tym miejscu odsyłam Was do artykułu, gdzie w kilku etapach jest opisany cały proces związany z prawem, jakie obowiązuje na terenie Stanów Zjednoczonych. Wracając jednak do samych oskarżeń wobec włodarzy z Naughty Dog, ostatecznie cała sprawa pewnie rozejdzie się po kościach i nie wiemy, czy kiedykolwiek dotrzemy do prawdy. Pytanie, czy inne studia wyciągną z tego nieporozumienia jakąkolwiek lekcję?

Czytaj więcej:

Redaktor naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.