O Revelation Online usłyszałem jakiś rok temu i muszę przyznać, że informacja o powstawaniu tej gry była dla mnie miłym zaskoczeniem, bo dowiedziałem się o niej ze strony facebookowej Neala Acree. Mogliśmy wtedy zobaczyć swoisty teaser z fragmentami sesji nagraniowej oraz pokazówkę z najciekawszych lokacji w grze, a to wszystko przy akompaniamencie cudownego, choć jeszcze wtedy niecałego tematu przewodniego.

Ów temat od razu przywiódł mi na myśl świetną muzykę z World of Warcraft: Mists of Pandaria, ale było w niej jednak coś innego, coś bardziej osobistego; pierwiastek, który w Mists of Pandaria mogłem wyczuć jedynie w muzyce Neala. Nie było zatem mowy o wtórności, choć instrumentarium w obydwóch tytułach jest bardzo podobne, lecz o tym zaraz.

Podziwiam każdego kompozytora, który korzystając z dobrodziejstw orkiestry i chóru potrafi stworzyć świetną world music.

Z całą ścieżką dźwiękową mogłem się zaznajomić dopiero pod koniec czerwca, a wtedy wyklarował mi się pełny jej obraz. Tak jak się spodziewałem, nie mogło być mowy o wtórności – zamiast niej dostaliśmy etniczny powiew świeżości. Głównym instrumentem w ścieżce dźwiękowej Revelation Online jest orkiestra symfoniczna, która – wykorzystana w umiejętny sposób – potrafi przekonać słuchacza, że ten ma do czynienia z muzyką zakorzenioną w innej kulturze. Podziwiam każdego kompozytora, który korzystając z dobrodziejstw orkiestry i chóru potrafi stworzyć świetną world music, choć dysponuje także instrumentami etnicznymi, dla których pisanie muzyki również nie jest łatwe. Sztandarowym przykładem jest The Chosen, czyli temat przewodni gry, w którym możemy usłyszeć orkiestrę i chór z Northwest Sinfonia oraz instrumenty etniczne takie jak pipa (Jie Ma), ghuzeng (BeiBei), erhu (Karen Han), shakuhachi czy bębny taiko. The Chosen to zdecydowanie perła albumu, piękna kompozycja, której temat muzyczny pojawi się jeszcze w innych aranżacjach.

ro.my.com

Kolejne utwory kładą większy nacisk na azjatyckie instrumentarium – orkiestra, choć nie zawsze obecna, doskonale się sprawdza jako tło. Dobrymi przykładami są Capital Plaza, Destiny czy Lost Forest, w których instrumenty etniczne czarują, wychodząc na pierwszy plan, podczas gdy sekcja smyczkowa spełnia rolę subtelnego akompaniamentu. Etniczne instrumentarium nadaje się także do budowania konkretnego klimatu, jak ma to miejsce w The Dragon Abyss, w którym szereg artykulacji w wykonaniu fletów buduje nastrój tajemniczości i zagrożenia, podkreślany przez orkiestrę. Jeden z takich utworów szczególnie przykuł moją uwagę. Mowa o Forever Gone Desert, który swoim mrocznym klimatem oraz obecnością duduka przywodzi mi na myśl fenomenalną muzykę Johna Debneya do filmu Pasja w reżyserii Mela Gibsona. Jest to utwór jedyny w swoim rodzaju, odstający od całe reszty, ale wciąż stanowiący jej integralną część.

Revelation Online OST to jeden z najlepszych albumów gatunku world music, jakie dane mi było usłyszeć.

Skoro już mowa o filmach, to warto wspomnieć o wiolonczeli w wykonaniu Tiny Guo, której obecność w ścieżce dźwiękowej od razu przypomina mi cudowne kompozycje Johna Williamsa do filmu Wyznania gejszy. Instrument nadaje muzyce intymny, tęskny, ale ciepły nastrój, co możemy usłyszeć w Jade Maple Villa oraz w Holy Wings, gdzie melancholijną atmosferę buduje także wokal mongolskiej wokalistki Uyangi Bold. Innymi instrumentami zasługującymi na szczególną uwagę są japońskie bębny taiko, bez których charakterystycznego brzmienia ścieżka dźwiękowa po prostu nie mogła się obejść. Udało mi się też wyłapać dhol, bębny o twardym, wysokim brzmieniu, które w muzyce Neala Acree pojawiały się już niejednokrotnie, np. w intrze do StarCraft II: Heart of the Swarm.

ro.my.com

Revelation Online OST to jeden z najlepszych albumów gatunku world music, jakie dane mi było usłyszeć, o wysokiej jakości i kunszcie, także dzięki udziałowi takich osób jak Penka Kouneva czy John Kurlander, którzy stale współpracują z Blizzard Entertainment. Neal Acree (nie pierwszy raz) w doskonały sposób połączył brzmienie zachodniej orkiestry z dalekowschodnim brzmieniem Chin oraz Japonii, tworząc niezwykłą mieszankę, której w branży gier wideo jest naprawdę niewiele. Za swe dzieło kompozytor otrzymał w lipcu tego roku dwie nagrody BSOSpirit w kategoriach “Composer of the Year” oraz “Best Score: Video Game”.

Tak więc jeżeli jesteś miłośnikiem muzyki etnicznej czy filmowej lub szukasz czegoś nowego, to bardzo polecam ci ten album. Jeżeli lubisz muzykę z serii World of Warcraft i podobało ci się Mists of Pandaria, a chciałbyś czegoś o większym ładunku emocjonalnym i z blizzardowską jakością, to pozycja także dla ciebie. Po więcej informacji o muzyce z Revelation Online zapraszam na oficjalną stronę Neala Acree.

Redaktor

Daniel Wójcik

W 2008 roku przypadkiem odkryłem muzykę trailerową, w której od razu się zakochałem. Od niej była prosta droga do muzyki z filmów i gier. Minęło ponad 10 lat, a ja pracuję w branży trailer music i piszę publicystykę dla GameMusic.pl.