Czy nie zastanawia was, skąd bierze się w nas potrzeba odczuwania strachu? Dlaczego świadomie rzucamy się w mętną otchłań niepokoju i melancholii? Odpowiedź na te pytania musimy znaleźć sami, ale pewnie zgodzicie się ze mną, że doskonałym tłem dla naszych lęków jest muzyka. Każdy z nas potrafiłby zapewne wymienić kilku, czy też kilkunastu twórców, którzy poruszają najgłębsze zakamarki naszych dusz. Ale czy na każdej z tych list znalazłby się tak znakomity kompozytor, jak Akira Yamaoka, współtwórca muzyki do popularnej gry Silent Hill?

Dlaczego świadomie rzucamy się w mętną otchłań niepokoju i melancholii?

Jego ostatni projekt, muzyka do psychodelicznego thrillera  Shadows Of The Damned, powstał przy współpracy ze studiem Grasshopper Manufacture słynącym z wielu nietypowych przedsięwzięć. Na liście artystów, którzy tworzą pod szyldem Grasshopper Manufacture znajdziemy takie nazwiska jak Goichi Sudy czy Shinji Mikami. W poprzednich kompozycjach Akira Yamaoki, odnajdziemy inspiracje muzyką industrialną czy mrocznym ambientem. Shadows Of The Damned zaskakuje świeżością, niemniej kompozytor pozostaje wierny dźwiękom, których nie powstydziłby się nie jeden film grozy. Akcja gry, o której mowa, rozgrywa się na kilku płaszczyznach i w niczym nie przypomina swojego wyśmienitego poprzednika Silent Hill. Jedyne co je łączy, to muzyka Yamaoki, który swoimi utworami podkreślił mroczną atmosferę intrygującej fabuły.

Kompozycje What A Wonderful World czy Riders Of The Lost Hart godnie reprezentują ponury ambient. Celem dla Yamaoki było stworzenie tła do otoczenia w jakim rozgrywa się akcja  Shadows Of The Damned. Skomponowane utwory pełne są smutku, wywołują w nas poczucie strachu i niepokoju. Projekt ten to wielobarwność instrumentów, które kompozytor sprawnie wplata w swoje melodie. Usłyszymy więc etniczny flet (An Ordinary Life), doskonały wstęp perkusji z wibrującym dźwiękiem miotełki (Cannibal Carnaval), a także rytmiczne uderzenia strun gitary oraz głuchy dźwięk pudła rezonansowego. Wszystkie te zabiegi mają wprowadzić nas w mętną atmosferę gry i sprawić byśmy niełatwo chcieli stamtąd wrócić. Yamaoka również doskonale odnajduje się w gatunku  triphop, który znany jest szerszej publiczności dzięki popularnym grupom takim jak Massive Attack czy Portishead. Utwory My Dying Concubine, The Big Boner  czy Suburban Nightmares łączy silnie wyeksponowana sekcja rytmiczna, bazująca na dubbowym rytmie i loopach perkusyjnych.

W projekcie muzycznym Akira Yamaoki nie mogło zabraknąć gościnnego występu Mary Elizabeth Mcglynn, której talent przyczynił się do sukcesu, wspomnianego już wcześniej, Sillent Hill. Kompozytor zaprosił do współpracy również brytyjską grupę punkrockową The Damned. Szorstki wokal lidera grupy Davida Vaniana doskonale wkomponował się mroczną atmosferę albumu. Dzięki współpracy z charyzmatycznymi muzykami krążek nabiera bardziej drapieżnego charakteru. Jednakże, mimo obecności tak znakomitych wokalistów, na płycie, o dziwo, nie znajdziemy zbyt wielu partii wokalnych. Yamaoka zadbał jednak o to, by fragmenty wokalne brzmiały doskonale. I tak utwór Take Me To The Hell (Broken Dream), dzięki wyjątkowemu duetowi Troy Bakera i Mary Elizabeth Mcglynn, staje się kwintesencją tego, co w muzyce rockowej pociąga nas najbardziej. Dwa, idealnie współbrzmiące ze sobą, charyzmatyczne głosy przy akompaniamencie gitary elektrycznej i perkusji brzmią mocno i drapieżnie. Talent Yamaoki, genialni muzycy, mnogość instrumentów – czego chcieć więcej?

To album, który zaskoczy nas świeżością i doskonałym brzmieniem.

Płyta Shadows Of The Damned Original Music From Akira Yamaoka nie zawiodła. To album, który zaskoczy nas świeżością i doskonałym brzmieniem. Przykre jest jednak to, że w nasze ręce trafia jedynie namiastka tego, co słyszymy w grze. Niemniej, nie lada wyzwaniem byłoby zmieszczenie na płycie ponad dwustu utworów, jakie skomponowano na potrzebę gry. Stawiając na jakość, nie na ilość, album ten to prawdziwy rarytas godny polecenia. Serdecznie zapraszam do odsłuchu.

Redaktor naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.