Gdy czasy nie były jeszcze sprzyjające dla twórców muzyki do gier, 22-letni Nobuo swoje muzyczne ambicje realizował grając na keyboardzie w rockowych kapelach. Podczas tych spotkań, poza pasją do gry, odkrył w sobie żyłkę twórcy i zaczął marzyć o karierze kompozytora. Rozpoczynając pracę w lokalnej stacji radiowej przy pisaniu przerywników do reklam nic nie zapowiadało, że w najbliższym czasie część jego życia związana z muzyką zmieni się diametralnie.

22-letni Nobuo swoje muzyczne ambicje realizował grając na keyboardzie w rockowych kapelach.

W 1985 r. jego przyjaciel dorywczo pracujący w Square Co. Ltd. spytał się go, czy nie byłby zainteresowany komponowaniem muzyki do właśnie tworzonej gry. Nobuo bez zastanowienia przyjął propozycję, gdyż przeczucie podpowiadało mu, że jest to jego życiowa szansa. Po dwóch latach od zdobycia posady u „kwadratowych”, Nobuo Uematsu miał już na swoim koncie kilka muzycznych realizacji do: King’s Knight, Alpha, Rad Racer, 3D World RunnerCleopatra no Mahon. Niestety żadna z tych gier nie przyniosła oczekiwanego sukcesu.

Do przełomu w życiu artysty doszło pod koniec 1987 roku. Młodego, lecz trochę już doświadczonego kompozytora zaproszono do projektu opatrzonego nazwą Final Fantasy. Twórca gry – Hironobu Sakaguchi (dzisiaj już ikona świata gier) – desperacko szukał wtedy pomysłu, aby ratować firmę Squaresoft przed bankructwem. Gra okazała się niespodziewanym sukcesem, który nie dość że postawiła korporację na nogi, to dodatkowo przyczynił się do powstania jednej z najlepszych serii gier w historii gatunku. Z pewnością swój udział w sukcesie miała także muzyka Nobuo Uematsu, nadająca grze emocji, współtworząca jej świat. Z biegiem czasu Final Fantasy zdobyło uznanie zarówno wśród graczy jak i developerów gier wideo.

Oprawa dźwiękowa stała się jedną z mocniejszych stron serii, a jej popularność rosła z każdą kolejną wydaną częścią. Podczas swojej pracy Nobuo często powracał do korzeni, do czasów, kiedy jako nastolatek grywał w wolnych chwilach utwory w rockowych klimatach. Cały czas czekał na odpowiednią okazję by nawiązać do swojej muzycznej przeszłości – użyć perkusji i gitar. Wyniku wieloletniej pracy dla Square Co. Ltd. kompozytor zdobył cenne doświadczenie przy pisaniu kolejnych ścieżek dźwiękowych. Wiele osiągnął dzięki kontaktom z innymi muzykami.

Nobuo często powracał do korzeni, do czasów, kiedy jako nastolatek grywał w wolnych chwilach utwory w rockowych klimatach.

finalfantasy.fandom.com

Był zaangażowany w udźwiękowienie serii SaGa, komponując całą muzykę do Final Fantasy Legend (A.K.A. Makaitoushi SaGa w Japonii) oraz współtworząc ścieżkę dźwiękową do Final Fantasy Legend 2 (w Japonii „SaGa 2 Hihou Densetsu”) wraz z Kenji Ito. Jego dziełem jest także podkład muzyczny do Chrono Trigger – owoc wspólnej pracy z Yasunori Mitsudą. Jak każdy artysta, także Nobuo Uematsu w swojej karierze doświadczył wzlotów i upadków. Nie przeszkadzało mu to jednak w pracy i tworzeniu dalszych dzieł, przyciągających kolejnych jego zwolenników. Z kolei zaskakującą wiadomością dla wszystkich było odejście kompozytora w 2004 r od macierzystej firmy (wtedy już Square-Enix). Zanim do tego doszło, Uematsu zajmował się jeszcze pisaniem muzyki do Final Fantasy XFinal Fantasy XI Online. Oba projekty współtworzył ze znanymi osobami z branży muzycznej. I tak w Final Fantasy X nawiązał współprace z swoimi kolegami po fachu – Masashi Hamauzu oraz Junya Nakano. W trakcie prac nad muzyką do tego j-RPGa Nobuo zaproponował, aby jeden z otwierających grę utworów został w całości wykonany w rockowym stylu. Świetnie dopasowany do mocnych gitarowych riffów głos Billa “xtillidiex” Muir sprawił, że „Otheworld” był dla słuchaczy miłą niespodzianką.

Nareszcie spełniło się jedno z wielu marzeń kompozytora. Album został bardzo dobrze przyjęty, przede wszystkim jednak dzięki Hamauzu i Nakano – ludziom w głównej mierze odpowiedzialnym za całokształt tej ścieżki dźwiękowej. Mniejszy udział Uematsu w sukcesie zdaniem wielu wynikał nie tyle ze słabszej formy kompozytora, a raczej z faktu, że był to pierwszy album do gier z serii FF, przy którym nie pracował w pełni samodzielnie. Po dobrym przyjęciu „Otheworld” Nobuo rozmyślał już o następnych projektach, w których mógłby wykorzystać zdolności w pisaniu rockowych kompozycji. Jak się wkrótce okazało, nie był jedyną osobą, która chciała w ten sposób realizować swoje młodzieńcze zainteresowania muzyczne.

otaku.com

W szeregach SquareSoftu nigdy nie brakowało utalentowanych muzyków, którym wróżono świetlaną przyszłość. Dwaj spośród nich: Kenichiro Fukui i Tsuyoshi Sekito marzyli, by poza muzycznym ilustrowaniem gier zająć się tworzeniem muzyki rockowej. Kenichiro Fukui swoją karierę w branży muzycznej rozpoczął w składzie zespołu Konami Kukeiha Club pod koniec lat 90-tych. Komponował muzykę w ramach kilku różnych projektów np. Sunset Riders, Xexex czy Lethal Enforces. Jego przejście do SquareSoftu przypadło na przełom roku 1995 i 1996. Dokładnie w tym samym czasie do firmy dołączył Tsuyoshi Sekito, także jeden z byłych członków zespołu Konami, który miał już za sobą pracę przy ścieżkach do cenionych tytułów, chociażby Metal Gear’a wraz z Masahiro Ikariko czy Space ManbowSD Snatcher na platformę MSX.

Po wspólnym skomponowaniu muzyki do Allstar Pro Wrestling w 2001 roku, Kenichiro Fukui – miłośnik muzyki elektronicznej oraz entuzjasta gitar elektrycznych Tsuyoshi Sekito, zaczęli razem montować ostre rockowe kawałki. Podczas ich prac narodził się pomysł zaaranżowania popularnych bitewnych motywów z serii Final Fantasy. Rok później, po zebraniu odpowiedniej ilości utworów, skontaktowali się z Nobuo, mając nadzieję na to, że ich projekty zostaną docenione i być może wykorzystane. Po przesłuchaniu próbek pierwszą reakcją Nobuo Uematsu był żal, że tak doskonała muzyka nie została wcześniej opublikowana. Natychmiast zapadła decyzja o wydaniu specjalnego albumu ze wspomnianymi aranżacjami. Konieczne było jeszcze tylko ustalenie nazwy, pod którą muzycy mieli zaistnieć w branży. Wybór padł na The Black Mages, jak się później okazało, całkowicie adekwatnie do tematyki i stylu zespołu.

Ostatecznie płyta odniosła sukces na tyle znaczący, by można było myśleć o występach na scenie.

Premiera debiutanckiego krążka pod tytułem „The Black Mages: Battle Music of Final Fantasy” odbyła się w Japonii 19 lutego 2003 roku. Odpowiedzialni za ten projekt Tsuyoshi Sekito i Kenichiro Fukui zaaranżowali w sumie 10 utworów. Wkrótce po premierze pojawiły się różne opinie ze strony krytyków, m.in. na temat zbyt dużej syntetyczności finalnego efektu ich pracy, ale ostatecznie płyta odniosła sukces na tyle znaczący, by można było myśleć o występach na scenie. Jedyny problem stanowiła konieczność skompletowania zespołu koncertowego.

Redaktor naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.