Nostalgia jest motorem napędowym do spełnienia marzeń, których nie udało się zrealizować w młodości. Zatem nic dziwnego, że w obecnych czasach dzięki wielu stronom crowdfundingowym jesteśmy w stanie urzeczywistnić nasze plany. Jednym z wielu takich przykładów był projekt The Tomb Raider Suite, mający na celu wydanie muzyki nagranej w pełni przez orkiestrę symfoniczną.

Nathan McCree miał za zadanie skomponowanie muzyki w przeciągu trzech tygodni.

Rok temu miałem ogromną przyjemność poznać osobiście Nathana McCree, który był na tyle życzliwy, by podzielić się ze mną swoją historią o procesie powstawania projektu The Tomb Raider Suite. W tym samym czasie, kiedy rozmawialiśmy o inicjatywie, dwupłytowe wydanie albumu z muzyką do przygód niezłomnej pani archeolog dostarczano do darczyńców, którzy blisko dwa lata temu wsparli inicjatywę na Kickstarterze.

Zanim opiszę swoje przemyślenia związane z publikacją wydawnictwa muzycznego The Tomb Raider Suite, chciałbym przedstawić kilka ważnych faktów związanych z oryginalnym materiałem skomponowanym przez Nathana McCree. Pierwsza odsłona The Tomb Raider powstała w 1996 roku w niespełna dwa lata przy udziale sześcioosobowej grupy osób. Nathan McCree miał za zadanie skomponowanie muzyki w przeciągu trzech tygodni. Kompozytor nie tylko musiał pójść na ustępstwa, ale także zrezygnować z wielu pomysłów, takich jak zmniejszenie liczby użytych instrumentów.

Mimo wszystko krótki czas produkcji oraz minimalizm przyczyniły się do powstania niezapomnianych przez graczy melodii. Z perspektywy czasu można uznać, że ograniczenia dźwiękowe w grze okazały się być dobrą decyzją. Po ogromnym sukcesie pierwszej odsłony The Tomb Raider, wielu graczy domagało się publikacji oficjalnej ścieżki dźwiękowej z gry, jednak pomimo usilnych starań ze strony kompozytora nigdy do tego nie doszło. Sympatycy Lary Croft, brytyjskiej pani archeolog, musieli czekać ponad 20 lat na wydanie pierwszej oficjalnej muzyki przygotowanej przez samego Nathana McCree.

Nathan McCree – Gdy byłem młody, chciałem zostać gwiazdą rocka

Album The Tomb Raider Suite jest ukoronowaniem długoletniej pracy oraz walki kompozytora z biurokracją, by nareszcie pierwszy raz w historii gry The Tomb Raider oddać fanom to, na co czekali latami. Choć w dalszym ciągu nie jest to oficjalny soundtrack, tylko zlepek specjalnie wyselekcjonowanych przez kompozytora utworów. Nadal jest to niewątpliwie pozycja, na którą wszyscy miłośnicy Nathana McCree czekali od wielu lat. Od strony produkcyjnej nie mam nic do zarzucenia, aczkolwiek słychać momentami, szczególnie w dłuższych kawałkach, że zabrakło czasu na nagranie kilku wersji tego samego utworu, by wybrać finalnie najlepszą opcję. Warto zauważyć, że Nathan skomponował nowe fragmenty dla niektórych kompozycji (Time to Run, A Long Way Down), dając im tym samym nowe życie.

Niewątpliwie udział w projekcie Royal Philharmonic Orchestra oraz Metro Voices przyczynił się do powstania wysokiej jakości nagrań, które zostały zarejestrowane w Abbey Road Studios. Najbardziej skorzystały na tym utwory Tomb Raider Theme, A Friend Since Gone, The T-Rex oraz Venice – ich nowe adaptacje brzmią dostojniej, nie tracąc przy tym nic ze swojego charakteru. Naturalnie każdy znajdzie swoich faworytów, aczkolwiek na mnie największe wrażenie zrobiły wymienione wcześniej utwory. Choć brakuje wielu kompozycji pochodzących z pierwszych trzech odsłon gier The Tomb Raider, zawartość albumu na pewno to zrekompensuje nawet największemu sympatykowi muzyki Nathana McCree. Szkoda, że nie nagrano więcej niż tylko trzy utwory składające się z fragmentów znanych melodii sagi The Tomb Raider, ponieważ to właśnie one stanowią największą wartość albumu.

Każdy miłośnik przygód Lary Croft powinien posiadać w kolekcji ten album.

Niemniej jednak The Tomb Raider Suite jest ukłonem w stronę graczy za ich wieloletnie oddanie oraz wsparcie. Tym samym jest to podsumowanie tego, o co walczył Nathan McCree, a za co jesteśmy mu niezłomnie wdzięczni. Każdy miłośnik przygód Lary Croft powinien posiadać w kolekcji ten album nie tylko ze względu na nostalgię, ale także na muzykę, która na stałe wpisała się w historię muzyki do gier wideo.

Czytaj więcej:

Redaktor Naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.