Wszyscy z nas (bo i ja wśród was!), którzy z miłą chęcią przekopują się przez wszelkie materiały kompozytorskie „od kuchni”, mają dziś farta. Jeden z gigantów muzyki do gier, Austin Wintory, dodał kilka dni temu na swoim blogu wpis poświęcony The Pathless – a konkretnie jej soundtrackowi, nad którym ciągle pracuje. Jak sam pisze: „Nigdy tak nie robię. To będzie seria wpisów o soundtracku, nad którym teraz pracuję, czego zazwyczaj unikam jak ognia. Ale jest to szansa na spróbowanie czegoś nowego i pokazanie mojego procesu kreatywnego w trakcie jego trwania”.

Nigdy tak nie robię. (…) Ale to jest szansa na spróbowanie czegoś nowego i pokazanie mojego procesu kreatywnego w trakcie jego trwania

Austin Wintory

Kompozytor we wpisie opowiada historię współpracy z twórcami Journey, Abzû oraz nadchodzącego The Pathless, dzieli się pierwszym utworem z gry (dostępny powyżej) i szczegółowo przedstawia proces (również myślowy), który doprowadził go do skomponowania początkowych nut całego soundtracku. Lektura lepsza niż z programu nauczania.

Redaktor

Marek Domagała

Gitarzysta, kinofil i nałogowy gracz Rocket League. Uwielbia syntezatory i nie pogardzi dobrym black metalem. Stawia pierwsze kroki jako kompozytor muzyki do gier.