Zeszłoroczny BlizzCon, nie oszukujmy się, był PR-ową katastrofą, głównie dla fanów Diablo, a to miał być dopiero początek problemów Activision Blizzard. Afera z Blitzchungiem wywołała prawdziwy huragan, który z powodu decyzji Zamieci z czasem nabrał na sile.

W dodatku pojawiły się liczne przecieki na temat gier, które firma planowała ujawnić na następnej imprezie. Do przecieków zawsze trzeba podchodzić ze sporym dystansem, ale w tym przypadku wydawały się całkiem prawdopodobne, zwłaszcza że Blizzard musiał choć częściowo odkupić swoje winy.

Do przecieków zawsze trzeba podchodzić ze sporym dystansem, ale w tym przypadku wydawały się całkiem prawdopodobne (…).

Jakież było moje zaskoczenie, gdy prezes Blizzarda J. Allen Brack rozpoczął ceremonię otwarcia od przeprosin, w których przyznał, że firma zbłądziła w swym postępowaniu wobec graczy. Po przemowie dostaliśmy cinematic gry, której powstanie do ostatniej chwili uważałem za nierealne: Diablo IV. Na tym oczywiście nie koniec, bo mamy również Overwatch 2 oraz WoW: Shadowlands. Wszystkie przecieki okazały się prawdziwe.

Wciąż nie jestem w stanie uwierzyć, że na serio mogę powiedzieć „Diablo IV”. Twórcy w końcu posłuchali społeczności Diablo i powrócili do korzeni: mroku, brutalności oraz wszechobecnej krwi. Taki jest właśnie film wprowadzający do nowego rozdziału w historii Wiecznego Konfliktu (wideo powyżej).

Twórcy w końcu posłuchali społeczności Diablo i powrócili do korzeni: mroku, brutalności oraz wszechobecnej krwi.

Autorem muzyki do filmu wprowadzającego jest Ryan Amon, który póki co nie został zaproszony do pracy nad ścieżką dźwiękową. Podobna sytuacja zdarzyła się tylko raz, gdy Neal Acree napisał muzykę do cinematica WoW: The Burning Crusade, choć nie był zatrudniony do pracy nad tym dodatkiem. Ciekawe, że firma znów pozwoliła sobie na coś takiego, a nie mówimy przecież o zwiastunie, tylko o filmie będącym integralną częścią gry, który prawdopodobnie zawiera muzyczny temat główny tytułu. Niestety, na tak wczesnym etapie ciężko wyciągać jakieś konkretne wnioski na temat możliwego brzmienia Diablo IV.

World of Warcraft przyzwyczaił nas do epickich scen oraz muzyki i Shadowlands podąża właśnie tą ścieżką, choć w nieco mroczniejszych tonach. Co uważniejsi słuchacze wyłapią na początku podniosły chóralny temat dla Hordy, który pojawił się w Battle for Azeroth… choć może od początku był to temat dla Sylvanas? Muzykę do filmu wprowadzającego (jak i temat dla chóru) skomponował Neal Acree. Więcej na temat ścieżki dźwiękowej dowiemy się wkrótce, ponieważ premiera już w przyszłym roku, a wcześniej czekają nas jeszcze beta testy.

Film wprowadzający Overwatch 2 uderza tym razem w poważniejsze tony, ponieważ fabuła gry kręci się wokół światowego konfliktu z Omnicami. Autorem muzyki do tego wprowadzenia również jest Neal Acree. Pomimo innego niż zwykle nastroju w cinematicu uważam, że Overwatch 2 nie będzie się różnić od swojej poprzedniczki.

W menu usłyszymy bohaterskie fanfary, mapy dostaną folkowo-elektroniczne utwory wprowadzające, a nowe filmy rozwijające fabułę jak zwykle będą w stylu superbohaterskich blockbusterów. Póki co musimy się uzbroić w cierpliwość, bo tak jak w przypadku Diablo IV, nie padła data premiery.

Redaktor

Daniel Wójcik

W 2008 roku przypadkiem odkryłem muzykę trailerową, w której od razu się zakochałem. Od niej była prosta droga do muzyki z filmów i gier. Minęło ponad 10 lat, a ja pracuję w branży trailer music i piszę publicystykę dla GameMusic.pl.