Akcja gry Everybody’s Gone to the Rapture rozgrywa się w niewielkiej wiosce zlokalizowanej na terenie brytyjskiego hrabstwa Shropshire, niespodziewanie opustoszałego z niewyjaśnionych bliżej przyczyn. W roli obserwatora przemierzamy opustoszałe ulice, domy – spotykając na swojej drodze świetliste rysy postaci grających role zarejestrowanych wspomnień, wydarzeń, jakie miały miejsce przed zniknięciem mieszkańców.

Nic w tym dziwnego, że rola muzyki w tym przypadku jest ogromna. Otwarta przestrzeń oraz możliwość przemieszczania się w dowolne miejsce okraszone są dźwiękami, które niekiedy niczym niebiańskie melodie (All the Earth) wypełniają pustkę i wskazują drogę do celu.

Jessica Curry, autorka ścieżki dźwiękowej, stanęła przed nie lada wyzwaniem, by za pomocą muzyki przedstawić angielską apokalipsę. Kompozytorka pracowała nad oprawą dźwiękową przez blisko trzy lata, nie dziwi więc, że mamy do czynienia z albumem dopracowanym w każdym najmniejszym detalu. W porównaniu do swoich ostatnich prac (Dear Esther, Amnesia: A Machine for Pigs) tym razem Curry poszła o krok dalej – postanowiła skomponować zupełnie nietradycyjny soundtrack do gry wideo, przypominający bardziej dzieło z gatunku muzyki klasycznej (Finding the Pattern).

Z uwagi na to, że akcja  Everybody’s Gone to the Rapture rozgrywa się w Anglii (w latach 80 – tych), sama oprawa dźwiękowa pochodzi z tamtego okresu. Należałoby wspomnieć, że Jessica Curry wspólnie ze współautorem tekstów (Dan Pinchbeck ) zawarli sekrety i warstwy historii wewnątrz piosenek (Carry Me Back to Her Arms). W momencie przemierzania opustoszałych ulic towarzyszą nam opowieści o tym, co stało się z mieszkańcami zanim przybyliśmy na miejsce – taki muzyczny testament (Clouds and Starlight).

Wszystko zostało przemyślane od początku do samego końca, każda melodia ma do spełnienia określoną rolę.

Napisane przez kompozytorkę utwory nie tylko spełniają swoją rolę w budowaniu pomostu między opisanymi wydarzeniami świetlistych postaci a graczem, ale również są opowieścią o emocjach. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć, co tak naprawdę się tutaj wydarzyło. Nie ma mowy o tapecie lub warstwach dźwiękowych niepotrzebnie zapychających czas i miejsce. Wszystko zostało przemyślane od początku do samego końca, każda melodia ma do spełnienia określoną rolę w przedstawionej przez twórców gry historii (I Hope You Find Peace).

Przemierzając niezliczone tereny możemy poczuć pustkę, która następnie zostaje wypełniona łagodnymi partiami wokalnymi Elin Manahan Thomas (The Mourning Tree). Momentami wokalizy przywodzą na myśl anglikańską muzykę chóralną bądź sakralną z XVI wieku. Jessica Curry wplotła jednak do całości również współczesne brzmienia, łącząc oba muzyczne światy (The End of All Things).

Dla niektórych gra Everybody’s Gone to the Rapture może być symulatorem chodzenia z monotematyczną muzyką. Mimo to znajdą się sympatycy traktujący ten projekt jako wyjątkowy nie tylko dzięki oprawie graficznej, lecz także ścieżkce dźwiękowej, która w innych warunkach prawdopodobnie by nie powstała.

Historia opowiedziana w Everybody’s Gone to the Rapture przez twórców ze studia The Chinese Room była dla Jessiki Curry inspiracją do napisania niezwykle poruszającej muzyki i brzmienia otwierającego umysł oraz serce. Polecam bliższe zapoznanie się z albumem, będącym jedną z najbardziej oryginalnych produkcji w branży muzycznej z gier wideo nie tylko w tym roku, ale w ciągu ostatnich kilku lat.

Redaktor naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.