W branży muzycznej można znaleźć wielu uzdolnionych twórców muzyki do gier z nurtu wschodniego. Jednakże niewielu z nich udało się osiągnąć pozycję czołowych kompozytorów – dyktujący własne warunki. Do takich osób z pewnością należy Masashi Hamauzu, postać nietuzinkowa, posiadająca swój styl, a co najważniejsze zawsze otwarta na nowe metody kompozytorskie.

O tym jak wyglądał proces powstawania ścieżki do Final Fantasy XIII.

Od zawsze nieodłączną wizytówkę kompozytora stanowiły instrumenty klawiszowe (fortepian) oraz smyczkowe (skrzypce, wiolonczela), pojawiające się w albumach takich, jak: Saga Frontier 2, Final Fantasy X, Sigma Harmonics, które stały się popularne na kartach historii muzyki z gier. O tym jak wyglądał proces powstawania ścieżki do Final Fantasy XIII i jakie plany snuje na przyszłość (po odejściu z Square Enix Music) – opowiadał nam po raz pierwszy dla GameMusic.pl – Masashi Hamauzu.

gamemusic.pl: Jeżeli nie masz nic przeciw temu, to chciałbym na początku naszej rozmowy poruszyć temat twojego studia – MONOMUSIK. Pamiętasz może w jakich okolicznościach zrodził się projekt założenia firmy?

Masashi Hamauzu: MONOMUSIK nie jest jeszcze do końca firmą, to ciągle bardziej sama nazwa niż spółka składająca się z pracowników. Nie zmienia to faktu, że Chciałbym w przyszłości zrealizować ten plan i założyć firmę, ale jeszcze nie mam żadnych pomysłów.

gamemusic.pl: Dzisiaj nikogo nie dziwią informacje o kompozytorach, którzy po odejściu z firmy otwierają studia i zaczynają pracę na własny rachunek. Czy twoja rezygnacja z pracy dla Square Enix, była  motywowana jakimiś szczególnym powodem, czy po prostu postanowiłeś po wielu latach rozwinąć skrzydła?

Masashi Hamauzu: Kiedy zaczynałem pracę dla Squaresoft –  jako początkujący kompozytor zakładałem, że w którymś momencie mojego życia, z jakiegoś powodu, podejmę kiedyś decyzję o odejściu z firmy. Postanowiłem to zrobić  jakiś czas temu ponieważ pomyślałem, że jestem już na tyle dojrzały i samodzielny, by móc założyć własny interes i robić coś innego, czego jeszcze wcześniej nie robiłem.

gamemusic.pl: Na przestrzeni ostatnich lat pojawiło się niewielu uzdolnionych kompozytorów młodego pokolenia, którzy mogliby zmienić oblicze muzyki z gier. Czy kiedyś zastanawiałeś się nad tym, jeśli tak, to czy zaoferowałbyś staż takiej osobie w MONOMUSIK?

Masashi Hamauzu: Sądzę, że w najbliższym czasie nie będę mógł sobie pozwolić na zatrudnienie innych kompozytorów. Tym bardziej, że nie jestem zorientowany by wymienić choć jedną osobę z młodego pokolenia twórców muzyki do gier.

Uważam, że nowe pokolenie kompozytorów stara się pozostać sobą w swoich pracach ale przez to iż desperacko szukają możliwości promocji swojej osoby w społeczeństwie graczy. Gdzieś po drodze tracą swoją błyskotliwość oraz powiew świeżości, który mogli by wnieść do gier . Taką opinię również słyszę od moich kolegów po fachu.

Jeszcze kilka lat temu rynek branży muzycznej rozrastał się, ale w tej chwili jestem świadkiem zmian. – Masashi Hamauzu

gamemusic.pl: Jako niezależny twórca muzyki do gier, jak oceniasz dzisiejszą kondycję branży muzycznej z gier i co byś w niej zmienił?

Masashi Hamauzu: Jestem przekonany, że sytuacja w Japonii pogorszyła się dla muzyki z gier i wynika to z budżetu, który z roku na rok ulega zmniejszeniu. Jeszcze kilka lat temu rynek branży muzycznej rozrastał się, ale w tej chwili jestem świadkiem zmian, przez co kompozytorzy nie mogą posiadać praw autorskich i dlatego musimy zmienić tę sytuację jak najszybciej.

gamemusic.pl: Może porozmawiajmy o Twoich ostatnich projektach, a dokładnie o muzyce do Final Fantasy XIII. Gdybyśmy mogli choć na moment wrócić do czasu, gdy zaproponowano Ci jako kompozytorowi udział w projekcie Final Fantasy XIII. Dlaczego wtedy postanowiłeś skomponować muzykę do kolejnej części Final Fantasy, czym dokładnie kierowałeś się przy podjęciu tej decyzji i czy dzisiaj niczego nie żałujesz?

Masashi Hamauzu: Od dawna marzyłem o tym, żeby skomponować taką muzykę dla tak wielkiej gry RPG. Dlatego z miłą chęcią wziąłem udział w Final Fantasy XIII w roli kompozytora. Podczas pracy przy każdej grze pojawia się pewien niedosyt,  ale w przypadku Final Fantasy XIII, nie czułem nic podobnego.

gamemusic.pl: W trakcie produkcji ścieżki dźwiękowej do Final Fantasy XIII – przy nagraniach utworów z orkiestrą, zdecydowaliście się na Polskę i Warszawską Orkiestrę Symfoniczną. Jakie inne orkiestry wówczas braliście pod uwagę?

Masashi Hamauzu: Szukałem orkiestry, która będzie odpowiadać mojemu sposobowi wyrażenia samego siebie. W ten oto sposób wybraliśmy Warszawską Orkiestrę Symfoniczną. Chciałem z nią wcześniej pracować przy nagrywaniu muzyki do FINAL FANTASY VII – DIRGE of CERBERUS, jednak los chciał inaczej.

gamemusic.pl: Czy jesteś w takim razie zadowolony ze współpracy z Warszawską Orkiestrą i czy przy najbliższej okazji, chciałbyś raz jeszcze z nimi pracować?

Masashi Hamauzu: Gdy miało odbyć się nagranie, pojechałem do Polski i na miejscu wspólnie pracowaliśmy nad projektem. Bardzo cieszyłem się z tego spotkania i w przyszłości chciałbym raz jeszcze z nimi pracować.

gamemusic.pl: Przy pisaniu muzyki do Final Fantasy XIII, współpracowałeś z piosenkarką Mina (Sakai), jak oceniasz wspólną pracę i w jakich okolicznościach poznałeś tę utalentowaną wokalistkę oraz dlaczego zdecydowałeś się z nią pracować?

Masashi Hamauzu: Parę lat temu poznaliśmy się podczas lekcji muzyki i z czasem zaczęliśmy wspólnie grać. Jej głos jest bliski mojej idei muzyki. Dlatego zdecydowałem, żeby zaśpiewała do Final Fantasy XIII . Po rozpoczęciu nagrań pomogła mi nie tylko przy jednej piosence, ale w kilku innych nagraniach.

Nie pamiętam, z jakiej inspiracji powstała ta muzyka. – Masashi Hamauzu

gamemusic.pl: Co było twoją inspiracją do stworzenia utworu „Born Anew” do Final Fantasy XIII i czy mógłbyś nam zdradzić, czy od samego początku wiedziałeś, że tak wyglądać będzie ten utwór?

Masashi Hamauzu: Najważniejszym punktem utworu jest solowy występ tenora na samym końcu piosenki. Nie pamiętam, z jakiej inspiracji powstała ta muzyka, ale napisałem ją z myślą, że nie było dotychczas takiej, więc postanowiłem stworzyć coś całkiem nowego.

gamemusic.pl: W Final Fantasy XIII można usłyszeć dużą ilość utworów, w których łączysz muzykę orkiestrową z dźwiękami syntezatorów.  Czy jesteś zwolennikiem takich połączeń czy jednak wolisz korzystać z innych metod?

Masashi Hamauzu: W tej branży wymaga się częstej pracy na klawiaturze keyboardu. Pomimo tego nadal czerpię ogromną satysfakcję z tworzenia w taki sposób muzyki. Nie kryję jednak, że za każdym razem kiedy mam okazję pracować z orkiestrą przy nagrywaniu poszczególnych utworów, staram się tą okazję wykorzystać w jak najlepszy możliwy sposób. W trakcie komponowania, łączymy jednocześnie kompozycje z pracami innych działów, dlatego trudno nam nagrywać z orkiestrą w maksymalnym składzie, ale chciałbym tworzyć w takich okolicznościach.

gamemusic.pl: Czy podczas produkcji muzyki do Final Fantasy XIII, konsultowałeś się z Nobuo Uematsu w przypadku aranżacji utworów znanych fanom serii Final Fantasy np. (Chocobo theme, Preludium itp.)?

Masashi Hamauzu: Oczywiście natychmiast nawiązałem z nim kontakt i zawsze mogłem liczyć na pomoc z jego strony, jak chociażby było to w przypadku utworu „Prelude to FINAL FANTASY XIII”.

gamemusic.pl: Czy zgadzasz się z wypowiedzią jednego z Twoich fanów, że skomponowana przez Ciebie muzyka do Final Fantasy XIII jest tak dobra, że równie dobrze mogłaby powstać bez wcześniejszego udziału w grze?

Masashi Hamauzu: Często słyszę takie opinie „że nie grałem w grę do której skomponował muzykę Hamauzu, ale na pewno kupię soundtrack”. Wówczas dla mnie to jest największa nagroda za moją ciężką pracę i sądzę, że takie osoby mogą być potencjalnymi klientami gier.

gamemusic.pl: Ostatni rok związałeś z różnymi projektami z Final Fantasy XIII. Na rynku przez ten czas ukazało się kilka albumów w tym: W/F:Music from FINAL FANTASY XIII, FINAL FANTASY XIII Original Soundtrack PLUS, W/F:Music from FINAL FANTASY XIII -Gentle Reveries, Piano Collections FINAL FANTASY XIII. Czy w tym roku również wspólnie z Square Enix Music planujecie wydać kolejne płyty z Final Fantasy XIII?

Masashi Hamauzu: W zasadzie firma Square Enix ma prawa autorskie i to ona decyduje,  jakie płyty wejdą do sprzedaży. Mogę jednak zdradzić, że mam pomysł. żeby w najbliższym czasie zebrać materiał do drugiej odsłony krążka – Final Fantasy XIII Piano Collections. Ale czy ten projekt wejdzie w życie – zależy od Square Enix oraz waszych głosów.

Oprócz tego miałem styczność z zespołem Yellow Magic Orchestra – którym zarządzał mój Ojciec. – Masashi Hamauzu

gamemusic.pl: I ostatnie pytanie na temat twojego udziału w projekcie Final Fantasy XIII, czy uważasz, że teraz Twoi fani będą Cię lepiej pamiętać po skomponowanej muzyce do trzynastej odsłony Final Fantasy niż po innych wcześniej napisanych przez Ciebie płytach?

Masashi Hamauzu: Mam taką nadzieję, bo ciągle uważam, że Final Fantasy XIII – należało do dużych przedsięwzięć, przez co wielu graczy miało okazję zagrać w ten tytuł.

gamemusic.pl: Może cofnijmy się teraz na chwilę o kilka lata wstecz, bo chciałbym Ci zadać pytanie odnośnie Twojego pierwszego kontaktu z muzyką jako jej kompozytorem. Czy pamiętasz może, co po raz pierwszy skomponowałeś, zanim zacząłeś pisać muzykę do gier?

Masashi Hamauzu: Kiedy byłem uczniem podstawówki czy szkoły średniej, inspiracją dla mnie była muzyka kompozytorów takich, jak: Hiroshi Miyagawa oraz Kentaro Haneda. Obaj byli twórcami głównie muzyki do seriali Anime. Oprócz tego miałem styczność z zespołem Yellow Magic Orchestra – którym zarządzał mój Ojciec, którzy byli bardzo popularni w Japonii. Zainteresowania i kontakt z taką muzyką miały ogromy wpływ na moją dzisiejszą twórczość.

gamemusic.pl: Wiele osób zadaje Ci pytania na temat „Vielen Dank” – albumu, przy którym pracowałeś cztery lata temu. Można o nim powiedzieć wiele dobrego, a na pewno to, że jest to jedno z Twoich największych osiągnięć. Czy jesteś dumny z pracy nad tym albumem i czy chciałbyś w przyszłości wydać podobną do „Vielen Dank”?

Masashi Hamauzu: Cieszę się z tego pytania. Utwory, które chcę następnie skomponować do IMERUAT, to zbiór małych kompozycji na fortepian przypominające te z VIELEN DANK. Myślę, żeby napisać takie melodie z szerokim wachlarzem trudności i jeszcze ambitniejsze od tych dobrze znanych słuchaczom. Do urzeczywistnienia tego planu potrzebuję jeszcze więcej czasu i osób, z którymi mógłbym spełnić to marzenie.

gamemusic.pl: Jeżeli już mowa o takich pomysłach, to czy mógłbyś się z nami podzielić informacjami na temat „IMERUAT”,  Twojego nowego projektu, przy którym współpracujesz z Mina (Sakai). Jaki dokładnie będzie to album?

Masashi Hamauzu: W dziele IMERUAT, chciałbym wprost wyrazić siebie samego. Nie ograniczać się tylko do muzyki, ale pokazać więcej wokalnych aranżacji. To na pewno będą utwory nigdzie wcześniej nie grane. Usłyszymy moje ulubione instrumenty, jak fortepian, skrzypce, harmonijka i wiele innych szarpanych. I najważniejsza kwestia przez IMERUAT chciałbym wyrazić to, co czuję w głębi serca.

gamemusic.pl: W lipcu ubiegłego roku na rynku ukazała się reedycja jednego z Twoich albumów „Piano Pieces “SF 2” Rhapsody on a Theme of SaGa FRONTIER 2”. Sama płyta należy do najlepszych prac, jakie stworzyłeś w swojej karierze. Czy chciałbyś w przyszłości wydać podobne dzieło?

Masashi Hamauzu: Oczywiście, mam kilka pomysłów na podobne albumy z wykorzystaniem fortepianu. Jeśli tylko uda mi się je zrealizować, postaram się Was o tym poinformować.

gamemusic.pl: W jednym z wywiadów zadano Ci pytanie, czy Twoje dzieci wykazują oznaki zainteresowania grą na jakimkolwiek instrumencie. Odpowiedziałeś, że raczej średnio interesują się edukacją muzyczną. Czy w takim układzie, grając w grę (np. Final Fanyasy XIII) – można zachęcić gracza do nauki gry na instrumencie muzycznym, poprzez słuchanie Twojej muzyki, tak by kiedyś taka osoba mogła zagrać utwory z gry na fortepianie i nie tylko?

Masashi Hamauzu: Zgadza się już zadano mi podobne pytanie .Odpowiadałem dlatego, że chciałem dzieciom dać więcej swobody. Chcę im pomagać., ale w momencie jak tylko okażą odrobinę motywacji. Oczywiście z czasem bardzo zainteresowały się moją muzyką i zaczęły powoli uczyć się utworów z Final Fantasy XIII na fortepianie.

Obecnie w ofercie jest wiele dobrych zapisów nutowych, przez co częściej spotykam się z bardzo dobrze redagowanymi wydawnictwami nie tylko z nutami Final Fantasy. Gdyby jednak sprzedawano partytury tylko w celu grania dla przyjemności, a nie dla nauki, takie książki nie miałyby sensu dla edukacji muzycznej. Naprawdę ważne jest sprawdzanie partytur przez kompozytorów, oraz przekazanie adaptatorom sedna muzyki. Wielu rodziców kupuje książki z nutami żeby ich dzieci mogły cieszyć się muzyką, więc musimy oferować dobre podręczniki.

Wspólnie pomyśleliśmy, że jeszcze istnieje mur pomiędzy muzyką z gier a klasyczną. – Masashi Hamauzu

gamemusic.pl: Pod koniec roku 2010 brałeś udział w koncercie Distant Worlds music from FINAL FANTASY Returning Home, jak wspominasz tamten koncert i czy jesteś za promocją muzyki z gier w taki sposób?

Masashi Hamauzu: Osoby spoza środowiska branży muzyki z gier, a szczególnie lubiące muzykę klasyczną, były zaskoczone moimi pracami. Mówiły na przykład „Nie wiedziałem, że taka muzyka istnieje”. Rozmawiałem również z Aki Kurodą, która gościnnie zagrała na koncercie i na mojej płycie – Final Fantasy XIII Piano Collections.  Wspólnie pomyśleliśmy, że jeszcze istnieje mur pomiędzy muzyką z gier a klasyczną, nawet jeśli to ta sama muzyka. Mamy jednak nadzieję, że uda nam się ten mur kiedyś zburzyć.

gamemusic.pl: Na sam koniec czy, gdyby zorganizowano w Polsce koncert z Twoją muzyką, czy przyjąłbyś zaproszenie?

Masashi Hamauzu: Owszem, byłbym bardzo szczęśliwy. Od dzieciństwa interesowała mnie geografia świata, miedzy innymi Wasz kraj i kultura, którą zresztą sobie cenie. Bardzo chętnie  tu przyjadę.

gamemusic.pl: Z góry chciałbym Ci podziękować za rozmowę oraz w imieniu wszystkich Twoich fanów z Polski, życzyć dalszych sukcesów w branży muzycznej!

Masashi Hamauzu: Dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że wielu Polskich fanów przeczyta ten wywiad.

Redaktor naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.