Zaryzykuję stwierdzenie, że niewielu graczy słyszało o Azam Ali, ale wielu miało już okazję ją usłyszeć i to nie jeden raz. Sam wielokrotnie miałem taką okazję i to zanim nawet dowiedziałem się o jej istnieniu. Pierwszy raz usłyszałem jej niesamowity wokal prawdopodobnie w utworze Navras Dona Davisa i formacji Juno Reactor, w napisach końcowych filmu Matrix Rewolucje. Śpiewała tam wśród takich tuz jak Lakshmi Shankar, Deepak Ram oraz Mabi Thobejane. Jej wokal pojawił się również w muzyce do filmów i seriali, takich jak Thor (2013), John Carter (2012), Prince of Persia (2010), True Blood (2009), Prison Break (2007), Kroniki Riddicka (2003) czy Świt Żywych Trupów (2004). Jak to ma się jednak do gier?

Miała również swój wkład przy nagraniu ścieżki dźwiękowej do Uncharted 3, do której skomponowała sześć utworów.

Dorobek Azam Ali w branży gier nie jest zbyt duży, ale na pewno imponujący, co pozwala mi ją uznać za muzyka growego. Zaśpiewała w utworach Pakistan Run do CoD: Black Ops II oraz Dreams do CoD: Black Ops III. Ten pierwszy swoją drogą jest brzmieniowo bardzo podobny do Navras. Miała również swój wkład przy nagraniu ścieżki dźwiękowej do Uncharted 3, do której skomponowała sześć utworów, z czego trzy wspólnie z JD Mayerem. To z kolei daje mi pretekst do napisania artykułu otwierającego nową serię, w której będę wam przybliżał pozagrową twórczość muzyków i kompozytorów znanych z gier video. Przygotowałem też kilka playlist na Spotify i jedną na YouTube, abyście od razu mogli sięgnąć po wybrane przeze mnie piosenki.

Azam Aliafgerad urodziła się w 1970 roku, w Teheranie, a w wieku czterech lat przeprowadziła się z matką do miasteczka Panchgani we wschodnich Indiach. Tam stała się uczennicą międzynarodowej szkoły z internatem, chłonąc przy okazji bogatą kulturę Indii, a zwłaszcza indyjską muzykę. Sama szkoła nauczyła ją jak istotna jest sztuka i duchowość oraz wpoiła potrzebę moralnego samodoskonalenia. W 1979 roku, pod wpływem irańskiej rewolucji, matka Azam zrezygnowała ostatecznie z powrotu do targanej niepokojami ojczyzny i zdecydowała o wyjeździe do USA, do Los Angeles. Wyprowadziły się dopiero w 1985 roku. Niedługo po przeprowadzce, nastoletnia Azam rozpoczęła naukę gry na santurze pod okiem perskiego mistrza Manoochehra Sadeghiego. Dojście do perfekcji zajęło jej osiem lat, w trakcie których zrozumiała, że sam santur nie jest w stanie oddać pełni jej emocji. Przełom nastąpił w trakcie jednej z lekcji, gdy Sadeghi po raz pierwszy usłyszał śpiew swojej uczennicy. Zmotywował ją wtedy do rozwijania talentu. Dopiero dzięki wokalowi młoda Azam mogła w pełni wyrazić swe uczucia i emocje (źródło). Magazyn Billboard określił go później mianem wspaniałego, niezapomnianego instrumentu (a glorious, unforgettable instrument – źródło).

Po nauce klasycznego wokalu, wschodząca artystka zaczęła rozszerzać swe możliwości poprzez naukę indyjskich, perskich oraz wschodnioeuropejskich technik wokalnych. Centrum jej unikalnego stylu wciąż będą jednak stanowiły brzmienia, z którymi dorastała w Iranie, a później w Indiach. Trzeba tutaj dodać, że wokalistka wierzy, iż głos ma moc wzniesienia się ponad język oraz kulturę, szczerość ekspresji zaś uniwersalnego przekazywania ludzkich doświadczeń.

Poza śpiewaniem i graniem w formacjach muzycznych, Azam naturalnie rozpoczęła solową karierę muzyczną.

Poza śpiewaniem i graniem w formacjach muzycznych, Azam naturalnie rozpoczęła solową karierę muzyczną. Z czterech wydanych dotychczas albumów zdecydowanie najlepszy są Elysium for the Brave (2006). Elysium to pierwszy album Azam Ali, po który sięgnąłem i który przypieczętował moją chęć dalszego eksplorowania jej twórczości. Zaczęło się od fenomenalnej piosenki Forty One Ways, która pojawiła się później w Roseland, w mniej etniczno-elektronicznej formie. Na uznanie zasługują również Endless Reverie, In Other Worlds, From Heaven to Dust oraz In This Divide. Elysium prezentuje naprawdę ciekawy styl, z pogranicza Niyaz i późniejszego Roseland. Nie jest tak mroczny jak Roseland, ale równie niezwykły i melodyjny. Nie tak rytmiczny jak Niyaz, ale równie umiejętnie wykorzystujący syntezatory oraz solowe instrumenty. Wszystko to dzięki wkładowi Grega Ellisa, Logi Ramina Torkiana i Tylera Batesa. Polecam z całego serca! Drugim wartym polecenia album jest Lamentation of Swans: A Journey Towards Silence. Pozycja zdecydowanie bardziej melancholijna od poprzedników, ale oferująca naprawdę dobrą muzykę.

Vas to duet, który Azam Ali założyła z Gregiem Ellisem w 1995 roku.

Vas to duet, który Azam Ali założyła z Gregiem Ellisem w 1995 roku, niedługo po tym jak poznali się na UCLA. Greg Ellis to amerykański perkusista, któremu umiejętności gry na perkusji z różnych stron świata dała rozgłos w branży muzyki filmowej (perkusja we wspomnianym już Navras) oraz world music. Współpracował z artystami z całego świata, między innymi z Juno Reactor, Billy Idolem, Sussan Deyhim, Hamedem Nikpay’em, Zakirem Hussainem oraz wieloma, wieloma innymi.

Niesamowity wokal Azam, jej zdolność gry na takich instrumentach jak santur czy tambura oraz mnogość instrumentów perkusyjnych Grega dały naprawdę ciekawy efekt. Swój istotny wkład mieli także artyści spoza Vas, tacy jak Cameron Stone (wiolonczela), Hans Christian (wiolonczela, sarangi, nyckelharpa), Steve Stevens (gitara klasyczna), Omar Faruk Tekbilek (ney, zurna), Deepak Ram (wokal, bansuri), Tyler Bates (keyboard, gitara) oraz wielu innych.

Greg i Azam wydali w sumie cztery albumy. Dwa pierwsze, czyli Sunyata (1997) oraz Offerings (1998), są bardzo rytmiczne, choć nieraz zdarzają się typowo ambientowe utwory. Vas nabierze konkretnej melodyjności dopiero przy In the Garden of Souls (2000), trzecim albumie, gdzie położono większy nacisk na solowe instrumenty, a mniejszy na perkusję. To właśnie od tego albumu zacząłem naprawdę lubić Vas. Czwarty i ostatni album, Feast of Silence (2004), stylem jest najbliższy późniejszej twórczości Azam Ali, szczególnie tej solowej.

Niyaz (po persku tęsknota) jest drugą formacją w karierze wokalistki.

Niyaz (po persku tęsknota) jest drugą formacją w karierze wokalistki. Azam założyła ją w 2004 roku wraz z mężem Logą Raminem Torkianem oraz Carmenem Rizzo, tuż po rozwiązaniu Vas. Torkian jest multiinstrumentalistą, grającym na takich instrumentach jak saz, tar oraz guitarviol, a także założycielem grupy Axiom of Choice. Rizzo to producent muzyczny, DJ, mixer, remixer oraz perkusista i keyboardzista. Ma w swym portfolio współpracę m.in. z Trevorem Hornem, Davidem Fosterem, Mariusem DeVriesem czy Paulem Oakefieldem, a także autorstwo muzyki do produkcji HBO czy takich seriali jak CSI: Miami oraz True Blood. Niestety, drogi jego i Niyaz rozeszły się po wydaniu trzeciego albumu, Sumud z 2012 roku.

Nyaz swym brzmieniem różni się od Vas. Piosenki są żywiołowsze, a za rytm odpowiadają w głównej mierze syntezatory z perkusją typową dla muzyki elektronicznej, choć obecna jest również ta tradycyjna. Swój wkład mają oczywiście także inne instrumenty etniczne, tworząc z tym wszystkim spójną całość. Wokal Azam jak zwykle cudowny i niezmienny, przez co przy pierwszym słuchaniu można odnieść wrażenie, że Vas i Niyaz brzmią tak samo.

Roseland to nazwa, jaką przyjął dla siebie i swojego pierwszego oraz (niestety) jedynego albumu duet Azam Ali i Tylera Batesa.

Roseland to nazwa, jaką przyjął dla siebie i swojego pierwszego oraz (niestety) jedynego albumu duet Azam Ali i Tylera Batesa. Kompozytor i wokalistka poznali się w 2000 roku, przy pracy nad muzyką do filmu Night at the Golden Eagle. W 2003 roku zawiązali współpracę, której owocem były ścieżki dźwiękowe do Świtu Żywych Trupów (2004) oraz 300 (2006), a także wspomniane już Feast of Silence oraz Elysium for the Brave. Album Roseland zostanie wydany w 2007 roku.

Roseland to album naprawdę niezwykły i w niczym nieprzypominający twórczości Azam Ali. To tak, jakby gwiazda popu przerzuciła się na rocka, wydając naprawdę świetny album. Tutaj kończy się metafora, bo nie da się zakwalifikować Roseland do konkretnego gatunku muzycznego. Jest to mieszanka m.in. rocka, darkwave, trip-hopu oraz ambientu. Piosenki są mroczne i nostalgiczne w brzmieniu, a głos Azam kuszący i uwodzicielski. Do moich ulubionych należą Other Side of Me, The Spill, Mothwings, Hollow Feel, Forty One Ways oraz Light the Stars. Każda piosenka jest inna i ma w sobie coś niezwykłego. Album, który naprawdę warto przesłuchać.

Co ciekawe, Azam nagrała jedną piosenkę w podobnym tonie już dwa lata wcześniej, wspólnie z Serjem Tankianem (perkusistą System of a Dawn, z którym zaśpiewała) oraz Brianem Patrickiem Carrollem, bardziej znanym jako Buckethead. Piosenka nosi tytuł Coma i ukazała się w albumie Enter the Chicken, który był projektem Bucketheada oraz jego przyjaciół z branży muzycznej (stąd Buckethead & Friends na okładce). Szkoda, że po fenomenalnej Comie, Ali i Caroll nie wydali już później niczego podobnego.

(… ) Azam Ali ma w swym portfolio również trailer music.

Jakież było moje zaskoczenie, gdy dowiedziałem się przypadkiem, że Azam Ali ma w swym portfolio również trailer music. Są to m.in. All Drones Go To Hell (Two Steps From Hell), Liquid Cinema Artist Series 3 – Jeff Rona with Azam Ali (Liquid Cinema), a także wiele innych, w tym przecudny Seraphim, wydany przez Corner Stone Cues w albumie Eton Path (a później zremasterowany dla albumu Siren Cues – Epic Action & Inspiration).

Jednak jej najlepszym albumem trailerowym jest według mnie Samsara, wydana przez Position Music. Samsara jest owocem dwuletniego projektu o nazwie Roya, który Azam Ali powołała do życia wraz ze swoim mężem Logą oraz kompozytorem i producentem Justinem Burnettem. Mariaż world music z muzyką filmową i domieszką elektroniki będzie chyba najlepszym opisem dla tego albumu. Co ciekawe, zawiera on elementy niektórych utworów z Lamentation of Swans – wprawne ucho od razu to wyłapie. Gdybym miał polecić komuś trzy najlepsze albumy Azam Ali, to Samsara byłaby jednym z nich.

Przyznam, że to jedna z niewielu artystek, która zaledwie jedną piosenką skusiła mnie do przekopania się przez całą jej dyskografię.

Niezwykły i wszechstronny wokal, umiejętność gry na wielu różnych instrumentach oraz talent kompozytorski już teraz czynią Azam Ali muzyczną legendą. To artystka, którą każdy fan world music powinien znać, a dzięki jej imponującej wszechstronności i elastyczności również wielbiciele innych gatunków. Przyznam, że to jedna z niewielu artystek, która zaledwie jedną piosenką skusiła mnie do przekopania się przez całą jej dyskografię. Mam nadzieję, że choć trochę zainteresowałem Was jej twórczością.

Redaktor

Daniel Wójcik

W 2008 roku przypadkiem odkryłem muzykę trailerową, w której od razu się zakochałem. Od niej była prosta droga do muzyki z filmów i gier. Minęło ponad 10 lat, a ja pracuję w branży trailer music i piszę publicystykę dla GameMusic.pl.