Jedne z najpiękniejszych momentów w historii to te, kiedy żołnierze opuszczają broń, różnice przestają mieć znaczenie, a setki ludzi jednoczą wsię w imię wspólnego celu. Tak było jeszcze kilkanaście godzin temu, kiedy prezydent Mozambiku i lider zbrojnej opozycji podpisali traktat pokojowy. A to wszystko z Baba Yetu wykonywanym na żywo przez orkiestrę siedzącą za liderami.

Pełne optymizmu brzmienie Baba Yetu wydaje się idealnym sposobem na zakończenie każdej wojny.

Choć gra na potrzeby której powstał utwór, Civilization IV, do promujących pokój nie należy, nie przeszkadza to jej kultowemu motywowi w towarzyszeniu prawdziwej historii. Trudno jednak kogokolwiek winić. Majestatyczne i pełne optymizmu brzmienie Baba Yetu wydaje się idealnym sposobem na zakończenie każdej wojny.

Redaktor

Marek Domagała

Gitarzysta, kinofil i nałogowy gracz Rocket League. Uwielbia syntezatory i nie pogardzi dobrym black metalem. Stawia pierwsze kroki jako kompozytor muzyki do gier.