W naszym małym redakcyjnym gronie wielokrotnie dyskutowaliśmy kiedyś o dostępności muzyki z gier na takich platformach jak Spotify. Byliśmy zadowoleni z tego, że po latach stagnacji coś w końcu ruszyło i gracze otrzymali dostęp do soundtracków nie tylko z najnowszych gier, ale też z nieco starszych tytułów. Ale nadal był jeden mały problem – zbyt mała reprezentacja muzyki ze wschodniego nurtu.

Na Spotify można obecnie znaleźć ścieżki dźwiękowe z dosłownie z każdej odsłony wampirzej serii.

Jednak po jakimś czasie i w tej kwestii coś się zmieniło: powoli zaczęły pojawiać się soundtracki z japońskich gier. Jeśli przejrzeć bibliotekę na Spotify, to znajdziemy tam sporo soundtracków japońskich producentów i wydawców, zwłaszcza od dwóch najważniejszych na tamtym rynku, czyli Capcom i Konami. I o ile Capcom już na dobre zdążył się zadomowić (dorzucił muzykę ze wszystkich swoich kluczowych gier, m.in. z serii Megaman i Ace Attorney), tak Konami powoli, acz skutecznie dogania konkurenta. I muszę przyznać, że robi to bardzo skutecznie.

Chyba najlepszym tego przykładem jest udostępnienie soundtracków z jednej z moich ulubionych serii Konami – Castlevania! Na Spotify można obecnie znaleźć ścieżki dźwiękowe z dosłownie z każdej odsłony wampirzej serii, m.in. Harmony of Despair, Judgment, Circle of the Moon, czy ze sławnego Symphony of the Night. Jako fan Castlevanii z  pewnością nie odmówię takiej okazji. I wam również radzę, bo to kawał świetnej muzyki.

Redaktor

Paweł Dembowski

Gra w gry odkąd pamięta, pisze o nich również kawał czasu. Uzależnienie jak nic. Jednak nie może powiedzieć, żeby kiedykolwiek czegokolwiek żałował. Poza tym dziennikarz z pasji i powołania.