Pomimo że Battlefield 1 oficjalnie odszedł w przeszłość i nie jest już wiodącą grą DICE, pierwszowojenny FPS dalej cieszy się pełnymi serwerami i wierną rzeszą fanów. BF1 wydaje się jeszcze lepszy, bo kolejna iteracja serii jest daleka od ideału (także muzycznie).

Battlefield 1 oficjalnie odszedł w przeszłość i nie jest już wiodącą grą DICE.

Ciepło wypowiedzieliśmy się o muzyce do BF1, mając nadzieję, że EA Music w końcu udostępni słuchaczom oficjalne soundtracki ze wszystkich dodatków, a nie tylko z „Nie przejdą!” i „W imię cara”. Cóż, miło mi ogłosić, że „Niespokojne wody” i „Apokalipsa” pojawiły się na Spotify w formie półgodzinnych albumów.

Co na nich? Oddająca hołd konfliktowi Lacrimosa, relaksujące Cape Helles, pełne dumy Beaches of Sand and Blood. Jest z czego wybierać. Andrén i Söderqvist stworzyli przez dwa lata całkiem ciekawy materiał,szczególnie do”Apokalipsy”, która była najbardziej rozczarowującym dodatkiem z Battlefielda 1. Tak czy inaczej wydanie soundtracków jest świetną okazją, by wrócić na chwilę pod Sommę czy Gallipoli.

Redaktor

Jan Szafraniec

Pasjonuje go wszystko co szumiące, minimalne i industrialowe. Większość czasu spędza na pisaniu i pływaniu w ambiencie. Muzykę do gier wiernie wyznaje od dekady i nie zamierza przestać.