Już w najbliższy wtorek będziemy mogli wcielić się w jednego z członków pirackiej załogi w najnowszej grze Rare. Mowa oczywiście o Sea of Thieves, symulatorze pirata, a dokładnie mówiąc  poszukiwacza przygód kochającego łupienie oraz picie grogu. Warto zaznaczyć, że oprawą audio zajął się Robin Beanland,  weteran branży muzycznej, który w trakcie komponowania muzyki postawił na humor oraz dużo szantowo-tawernianych piosenek.

Po ograniu wstępnej wersji gry już wiemy, że oprawa dźwiękowa niczym nowym nas nie zaskoczy.

W jednym z ostatnich materiałów wideo kompozytor postanowił podzielić się z widzami procesem powstawania ścieżki dźwiękowej do Sea of Thieves. Opowiedział między innymi o użytym instrumentarium, które będzie nam towarzyszyć podczas przemierzania bezkresnych wód oceanu w poszukiwaniu niezliczonych skarbów. Po ograniu wstępnej wersji gry już wiemy, że oprawa dźwiękowa niczym nowym nas nie zaskoczy, niemniej jednak jej dużym atutem na pewno będzie melodyjność, szczególnie towarzysząca nam w trakcie podróży i plądrowania innych statków.

Liczymy, że pełna wersja gry zaskoczy nas ukrytymi pomysłami na muzykę skomponowaną przez Robina Beanlanda.

Mimo wszystko po cichu liczymy, że pełna wersja gry zaskoczy nas ukrytymi pomysłami na muzykę skomponowaną przez Robina Beanlanda, który podczas nagrań używał niekiedy dosyć niekonwencjonalnych metod, jak na przykład wykorzystanie kawałków krowich żeber do uzyskania niektórych dźwięków. Jak sam wspomina w powyższym materiale wideo, by nadać kompozycjom większej autentyczności sięgnął po różnorodne instrumentarium. W ten sposób chciał uzyskać efekt niedoskonałości melodii, tak aby gracze słyszeli surową muzykę.

Zamiast typowo filmowej ścieżki dźwiękowej pragniemy szantowych, tawernianych przebojów.

Z niecierpliwością oczekujemy ścieżki dźwiękowej do gry Sea of Thieves nie ze względu na sam pomysł, ale różnorodność, jaką sobą reprezentuje tytuł, a której to różnorodności szczególnie nam brakuje w  innych produkcjach. Zamiast typowo filmowej ścieżki dźwiękowej pragniemy szantowych, tawernianych przebojów, zakrapianych rumem i przegryzanych śledziem.

Redaktor naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.