Dobry zestaw dźwięku przestrzennego to nie tylko wydatek. Jeżeli chcemy zrealizować taki system lege artis, to przede wszystkim wymusza poświęcenie sporej przestrzeni w mieszkaniu. Dlatego też coraz popularniejszym rozwiązaniem konsumenckim stają się słuchawki wspierające dźwięk 3D. Za takie zestawy zapłacimy różnie – ceny wahają się od 100 złotych do ponad tysiąca. Oczywiście za ceną z reguły idzie jakość, ale jakiegoś standardu jednak brakuje. Bo o ile nigdy nie poleciłbym słuchawek 3D za mniej niż kilkaset złotych, tak w pełni rozumiem, że mało kto jest gotów zapłacić ponad 1000 złotych za doskonale brzmiący zestaw nagłowny.

Słuchawki w pełni wspierają audio 3D na PS4, na PS5.

Możliwe jednak, że sytuacja niebawem się wyklaruje wraz z premierą PlayStation 5. Sony postanowiło nie tylko wprowadzić nowy system dźwięku przestrzennego – Tempest – ale również zaoferować dedykowane do tego systemu słuchawki. Sony Pulse 3D, wycenione na dzień dzisiejszy na 449 złotych, to oficjalne akcesorium do PS5 i ma działać również z PS4, Mac i Windows. Poza obsługą systemu Tempest, słuchawki posiadają wbudowane mikrofony do obsługi czatu głosowego oraz aktywnego usuwania szumów, wbudowany akumulator, zestaw przycisków pozwalających na obsługę podstawowych funkcji, a także wtyk mini jack. Dzięki temu naszych słuchawek możemy używać także przewodowo, na przykład z telefonem jako zestaw słuchawkowy do rozmów.

Jednakowoż jedno z ważniejszych pytań, jakie nasuwa się i bardzo chce się sprawdzić to w praktyce: na ile funkcjonalność tych słuchawek będzie wybiegać poza środowisko PlayStation? Wiemy po pierwszych testach, że słuchawki w pełni wspierają audio 3D na PS4, na PS5 będzie wszystko ma działać z automatu, niemniej… co z PC? Dołączony do zestawu dongle pozwala nam podpiąć się do PC i Mac, ale z pewnością wielu graczy chciałoby móc użyć Sony Pulse 3D nie tylko ze swoją PS5.

O ile zrozumiem chęć wymuszenia na graczach przesiadki na PS5 jako „ostateczną konsolę z przełomowym dźwiękiem 3D”, o czym już pisałem po prezentacji Marka Cerny’ego, o tyle niesamowitym ruchem byłoby wprowadzenie kompatybilności dla gier PC. Mogłoby to uzależnić rynek od Pulse’ów, a wręcz stworzyć z tych słuchawek standard dla branży. Pozostaje poczekać, aż konsola i akcesoria wylądują w naszych rękach.

Czytaj więcej:

Redaktor

Konrad Belina-Brzozowski

Wykładowca Warszawskiej Szkoły Filmowej oraz Szkoły Muzyki Nowoczesnej. Alchemik dźwięku, muzyk elektroniczny i sound designer.