Wraz z niedawnym porzuceniem przez Ubisoft remake`u Prince of Persia: The Sands of Time można śmiało założyć, że długo przyjdzie nam czekać na kolejną grę z głównej serii przygód Księcia Persji. Z premierą The Rogue Prince of Persia nabrałem jednak nadziei, że marka na dobre wkroczyła w fazę mniejszych, ale różnorodnych projektów. Po niezwykle udanej metroidvanii Lost Crown pora na roguelite. I wiecie co? Znów jest świetnie!

Za grę odpowiada studio Evil Empire, które wcześniej wspomagało rozwój innego „rogalika” – Dead Cells. Oba mają bardzo podobne założenia: szybkie tempo rozgrywki, dużo biegania, skakania po ścianach i walki, a to wszystko przy akompaniamencie dudniącej muzyki elektronicznej. 

Powrót księcia Persji?

Ścieżkę dźwiękową opracował ASADI, persko-amerykański kompozytor specjalizujący się w tym gatunku. Twórca mocno akcentuje swoje korzenie, włączając tradycyjne brzmienia antycznej Persji. Pomagają mu: Naghib Shanbehzadeh, Shaho Andalibi, Brockett Parsons, Alex Fitzpatrick oraz XYE, użyczająca głosu w doskonałych kawałkach śpiewanych. Mamy tu do czynienia głównie z muzyką elektroniczną. Dużo syntezatora, elementy trapu, perkusja, klawisze i – chyba najważniejsze – klasyczne instrumenty perskie: tar, setar, ud, saz czy tanbur. O większości z nich nigdy nie słyszałem, więc nawet nie będę silił się na jakieś dogłębne analizy. Mogę jedynie powiedzieć, że całość brzmi bardzo dobrze, a przede wszystkim unikalnie. 

To, co najbardziej mnie tu zaskoczyło, to bardzo dobrze przemyślana struktura i funkcja muzyki. W trakcie gry przemierzamy różne miejscówki i każda z nich ma swój własny podkład muzyczny. Jak już wspominałem, rozgrywka jest bardzo szybka, więc muzyka musi dotrzymywać jej tempa. 

Pierwsze przejście gry pozwoliło mi wytypować faworytów i Ashes of Knowledge jest zdecydowanie jednym z nich. Utwór ten wybrzmiewa w spalonej akademii i jest to chyba jeden z bardziej złożonych brzmieniowo kawałków. Po powolnym początku muzycy szybko wrzucają wyższy bieg, dołączając syntezator, keyboard i – subtelnie – perski ney. To właśnie brzmienie tego fletu sprawia, że utwór jest tak osobliwy. W pewnym momencie złapałem się na tym, że wracam do tego miejsca tylko dlatego, że wiem, jaka muzyka mnie tam czeka. To samo działo się po odsłuchaniu Corroding Baths. Tutaj historia jest podobna. Mocny, wyraźnie zaznaczony rytm, bas, perkusja i intensywna walka z bossem – idealne połączenie.

Tak szybkie tempo wszystkich utworów sprawia, że potrzebna jest przeciwwaga. Nie można przecież utrzymać takiego poziomu adrenaliny bez zmęczenia. Na szczęście ASADI pomyślał także o tym i zaproponował nam utwory spokojniejsze, melodyjne i w mniejszym stopniu wykorzystujące syntezator. To chyba ten kontrast sprawia, że są to moje ulubione kawałki. Mówię tu o głównym motywie The Rogue Prince of Persia oraz God Under the Rubble, gdzie urzekł mnie wokal piosenkarki XYE. Z kolei w Hero’s Rest, który słyszymy w obozie księcia, kompozytor stawia na instrumenty strunowe oraz klawiszowe.

Życie po serii piasków czasu

O ile wspomniana już ścisła integracja muzyki i rozgrywki jest dla mnie czymś pozytywnym, o tyle to niestety sprawia, że sama ścieżka dźwiękowa dużo bez niej traci. Album było mi trudno odsłuchać w całości, bez przerw na buszowanie w ekranach UI i rozwoju postaci. Jest to chyba jednak jedyny zarzut, jaki mam do tego kawałka dobrej, solidnej muzycznej roboty.

Ścieżka dźwiękowa to idealny towarzysz gry, ale jako niezależny twór – nieco męczy. Mimo wszystko The Rogue Prince of Persia jest kolejnym potwierdzeniem, że istnieje życie po serii piasków czasu, a Książe Persji potrafi odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości. Proszę o więcej takich gier i równie dobrej muzyki!

Czytaj więcej:

  • F.E.A.R. – idealnie udźwiękowiony (nie)azjatycki horror

    F.E.A.R. – idealnie udźwiękowiony (nie)azjatycki horror

    Przełom lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych to szczyt popularności azjatyckiego kina grozy na świecie. Filmy takie jak Klątwa, Nieodebrane połączenie czy Krąg, w odróżnieniu od ich średnio udanych zachodnich adaptacji, zyskały status kultowych, a duchy z czerwonymi oczami, bladymi więcej

  • Mouse P.I. for Hire – mysi jazz

    Mouse P.I. for Hire – mysi jazz

    Mouse: P.I. For Hire to być może najwyrazistszy growy miszmasz, z jakim przyszło mi spędzać ostatnie dni. Jego składniki dla trochę bardziej „oczytanych” konsumentów gier są oczywiste, a jednak ten bigos smakuje wybornie. Niemal każdy więcej

  • „Tworzenie zaklęć” – rozmowa z Ruby „Purpleschalą” o muzyce Final Fantasy Tactics

    „Tworzenie zaklęć” – rozmowa z Ruby „Purpleschalą” o muzyce Final Fantasy Tactics

    Dzięki Final Fantasy Tactics i jego kompozycjom rozwinąłem swoje zainteresowania i poznałem wspaniałe osoby. Jedną z nich jest Ruby „Purpleschala” Toung – wielce utalentowana muzyczka, którą mam zaszczyt nazywać przyjaciółką. Genialny instynkt muzyczny więcej

  • Game Music Festival wraca do Londynu!

    Game Music Festival wraca do Londynu!

    Przez cały czerwiec 2026 roku w Royal Festival Hall (Southbank Centre) i Fairfield Halls w Londynie będzie odbywać się święto muzyki z gier wideo. Obejmie ono pięć koncertów na żywo oraz program edukacyjny z udziałem wielu znamienitych gości więcej

  • Czterdzieści lat z Super Mario!

    Czterdzieści lat z Super Mario!

    Poznajcie smak pikseli w rozmowie o 40 leciu marki Super Mario Bros! Nie zabrakło anegdot oraz łez o przygodach naszych gości kochających całym sercem wąsatego hydraulika. Jak zawsze zachęcamy Was do komentowania podcastu, a szczególnie do dzielenia się więcej

Współpracownik

Piotr Rykowski

Artysta środowiska, grafik 3D oraz aspirujący projektant gier. Zwraca szczególną uwagę na to, jak muzyka używana jest do budowania świata i historii. Interesują go także wszelakie technikalia związane z muzyką i dźwiękami.