28 lat po premierze Broken Sword: The Shadow of the Templars studio Revolution Software przypomniało graczom o tym tytule, wydając kolejną edycję swojego największego hitu z dopiskiem „Reforged”. Gra otrzymała odświeżoną oprawę graficzną, dzięki czemu można odnieść wrażenie, że wydana została dość niedawno. Jej wiek zdradza jednak oprawa audio.

Cała oprawa audio na potrzeby remastera została jedynie odświeżona.

Twórcy nie zdecydowali się na nagranie na nowo dialogów, które już 28 lat temu brzmiały mało profesjonalnie. Pomimo zacnej obsady (m.in. Hazel Ellerby czy Rolf Saxon) ich kiepska jakość, różnice głośności oraz słyszalne pogłosy świadczą o tym, że nie zostały nagrane w studiu lub chociażby wygłuszonych pomieszczeniach. Podczas prac nad nową edycją nie podjęto się również nagrania soundtracku z prawdziwą orkiestrą. Cała oprawa audio na potrzeby remastera została jedynie odświeżona. Dobre i to. Ale czy taki zabieg podyktowany był budżetem, pójściem po linii najmniejszego oporu czy może prawami autorskimi?

Pisząc ten artykuł, zastanawiałem się też, kto mógłby podjąć się napisania nowego soundtracku lub ponownej aranżacji istniejących już kompozycji? Barrington Pheloung, kompozytor oryginalnej ścieżki dźwiękowej, zmarł w 2019 roku, 5 lat przed premierą edycji Reforged. Jego praca skupiała się głównie na muzyce filmowej oraz współpracy z Sydney Opera House. Oprócz gry In Cold Blood (stworzonej również przez Revolution Software) seria Broken Sword była jego jedynym dzieckiem. Do tytułu podszedł jednak niezwykle ambitnie, pisząc ponad 3 godziny muzyki oraz tworząc blisko 400 krótkich wstawek muzycznych. Całość zaaranżowana pod orkiestrę nadała grze filmowego charakteru, zbierając przy tym mnóstwo przychylnych recenzji.


Podcast – Słuchaj gier #13 „Zmierzch ery muzyki do gier point and click”


Czy zatem warto byłoby zainwestować w soundtrack odkuty przez innego kompozytora? Być może Broken Sword: The Shadow of the Templars jest wyjątkiem od reguły, gdzie remaster czy remake gry powinien być dziełem kompletnym zarówno w aspekcie dźwiękowym, jak i graficznym. W dodatku, pomimo odświeżenia oprawy wizualnej, animowany charakter gry nie sprawia, by muzyka znacznie odstawała od szaty graficznej.

Jego soundtrack zestarzał się bowiem jak dobre wino.

Mimo że fajnie byłoby usłyszeć ścieżkę dźwiękową Broken Sword z prawdziwą orkiestrą, myślę, że Barrington Pheloung może dumnie patrzeć z góry na swoje dzieło. Jego soundtrack zestarzał się bowiem jak dobre wino.

Czytaj więcej:

  • Pragmata – nostalgiczne melodie kosmicznych wspomnień

    Pragmata – nostalgiczne melodie kosmicznych wspomnień

    Wyobraźcie sobie, że lądujecie wewnątrz opustoszałej stacji na Księżycu. Macie jeden cel: zbadać, co się wydarzyło. Misję przerywa trzęsienie ziemi, a z krytycznego stanu ledwo ratuje Was samotna dziewczynka z umiejętnościami hakerskimi. Taki los spotkał Hugh więcej

  • Yoshi and the Mysterious Book – bez iskry magii

    Yoshi and the Mysterious Book – bez iskry magii

    Postać uroczego, zielonego dinozaura Yoshiego zrodziła się w umyśle młodego Shigeru Miyamoto w połowie lat 80., czyli jeszcze długo przed premierą Super Mario World. Ojciec Super Mario Bros pragnął, aby jego bohater mógł więcej

  • F.E.A.R. – idealnie udźwiękowiony (nie)azjatycki horror

    F.E.A.R. – idealnie udźwiękowiony (nie)azjatycki horror

    Przełom lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych to szczyt popularności azjatyckiego kina grozy na świecie. Filmy takie jak Klątwa, Nieodebrane połączenie czy Krąg, w odróżnieniu od ich średnio udanych zachodnich adaptacji, zyskały status kultowych, a duchy z czerwonymi oczami, bladymi więcej

  • Game Music Festival wraca do Londynu!

    Game Music Festival wraca do Londynu!

    Przez cały czerwiec 2026 roku w Royal Festival Hall (Southbank Centre) i Fairfield Halls w Londynie będzie odbywać się święto muzyki z gier wideo. Obejmie ono pięć koncertów na żywo oraz program edukacyjny z udziałem wielu znamienitych gości więcej

  • Pacific Drive – rezonans samotnej podróży

    Pacific Drive – rezonans samotnej podróży

    Wiele tytułów prowadzi nas muzycznymi motywami, zapewniając niezapomniane przeżycia związane z miejscem lub postacią. Są natomiast gry, które pozostawiają nas na skraju świata i mówią: „jedź”. Produkcja od Ironwood Studios, Pacific Drive, to survivalowa, samotna podróż więcej

Redaktor

Marcin Maślanka

Kompozytor, sound designer, klawiszowiec, amator technologii. Oprócz tworzenia muzyki i dźwięków do gier i filmów, interesuje go również inżynieria dźwięku na żywo i wszystkie technologiczne aspekty związane z jego przetwarzaniem.