Detroit: Become Human to wydana w ubiegłym roku gra studia Quantic Dream, słynącego z produkcji ciekawych pod względem fabularnym i narracyjnym. Akcja gry toczy się w niedalekiej przyszłości w Detroit. Miasto, które niegdyś ogłosiło upadłość, teraz jest nowoczesną, tętniącą życiem metropolią. W tym świecie niezwykle pomocne są androidy, które wykonują za ludzi większość prac: są prywatnymi służącymi, trenerami fitness, porządkowymi, a nawet striptizerami w nocnych klubach i prostytutkami.

W tym świecie niezwykle pomocne są androidy, które wykonują za ludzi większość prac.

Jest to również powód, dla którego część mieszkańców ich nienawidzi – zabierają bowiem ludziom pracę. W mieście wzrasta bezrobocie i wybuchają protesty przeciwko androidom. W takiej scenerii przychodzi graczowi wcielić się w trójkę androidów, z których każdy ma swoją osobną historię, a także osobną ścieżkę dźwiękową. Do pracy nad grą zaangażowano Nimę Fakhrarę (Resident Evil Revelations 2, 1979 Revolution: Black Friday). Philipa Shepparda (Kitty Nigiri) oraz Johna Paesano (Mass Effect: Andromeda).

Kara Soundtrack – Philip Sheppard

Kara zostaje zakupiona przez samotnego ojca, narkomana, do sprzątania, gotowania i opieki nad jego córką. Wkrótce okaże się, że i jej, i dziewczynce grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Będą musiały uciekać i ukrywać się, a Kara wielokrotnie będzie ratować małej życie i chronić ją. Wydarzenia te sprawią, że podczas tej pełnej niebezpieczeństw ucieczki obie bardzo się ze sobą zżyją.

Soundtrack Philipa Shepparda to urzekające, liryczne kompozycje na instrumenty smyczkowe z przewodnim motywem wiolonczeli i odrobiną elektroniki oraz fortepianu. Idealnie ilustruje emocje bohaterki, kruchość i wrażliwość jej oraz dziewczynki, jak również stan zaszczucia i niebezpieczeństwa. Pomiędzy bohaterkami rodzi się zaufanie i miłość, co świetnie oddają takie kompozycje jak Little One, What is a Mother czy By the River. Kara Main Theme z kolei jednocześnie urzeka i trzyma w napięciu. Tworząc go kompozytor inspirował się płomieniami i ich szczególnym rytmem. Warto dodać, że utwór ten otrzymał nagrodę G.A.N.G. Award w kategorii Najlepszy utwór instrumentalny. Z drugiej strony mamy ciekawe motywy ucieczek i walk, takie jak Run with Me, Zlatko, Confrontation czy mroczne, dysonansowe Dark Night, a także poruszające i trzymające w napięciu No Man Has Borders. Historia Kary jest według mnie najbardziej oddziałująca na emocje spośród wszystkich trzech, podobnie jak towarzysząca jej ścieżka dźwiękowa.

Soundtrack Philipa Shepparda to urzekające, liryczne kompozycje na instrumenty smyczkowe z przewodnim motywem wiolonczeli.

Markus Soundtrack – John Paesano

Markus jest wrażliwy i posłuszny. Opiekuje się swoim właścicielem, bogatym starszym mężczyzną, artystą, który traktuje go jak syna. Niestety na skutek serii niefortunnych zdarzeń zostaje sam i dołącza do ruchu oporu androidów, którego członkowie chcą zawalczyć z ludźmi o swoje prawa. Bardzo szybko zaczynają ufać Markusowi i traktować go jak przywódcę, więc będzie musiał zdecydować, czy rozwiązać konflikt pokojowo, czy wkroczyć z ludzkością na wojenną ścieżkę.

Ten soundtrack to dobra kombinacja fortepianu, syntezatorów, orkiestry i chóru.

Ta wewnętrzna walka to idealne pole do popisu dla kompozytora. Soundtrack Johna Paesano to z jednej strony melancholijny, fortepianowy Markus Main Theme, z drugiej dynamiczny, orkiestrowy The Horrors of War. Z jednej strony ukazuje wrażliwy charakter postaci, z drugiej wręcz zachęca do działania. Jak mówi kompozytor, Markus daje pozostałym androidom nadzieję, stąd „hymnowy” charakter większości kompozycji. Nie została jednak przekroczona niebezpieczna granica przesadnego napuszenia i pompatyczności. Ten soundtrack to dobra kombinacja fortepianu, syntezatorów, orkiestry i chóru. Partie orkiestrowe są bardzo rytmiczne i świetnie współgrają z dynamiką rozgrywki. We are People oraz zwieńczający OST This is the End to z kolei piękne i wzruszające świadectwo walki o wolność i godność. Nie brakuje tu również utworów ciekawych pod względem strukturalnym i brzmieniowym, takich jak The Junkyard czy It’s Time We Send a Message.

Connor Soundtrack – Nima Fakhrara

Connor jest androidem śledczym, wykorzystywanym przez policję do tropienia nieposłusznych androidów, tak zwanych defektów. Androidy mogą zacząć odczuwać silne ludzkie emocje, takie jak strach czy wściekłość, jeśli są pod wpływem silnego stresu albo ich oprogramowanie szwankuje. W tym stanie mogą nawet popełnić morderstwo. Wtedy do akcji wkracza Connor, często w roli negocjatora lub robiąc oględziny miejsca zbrodni. Jest niezwykle oddany swojej pracy, sumienny i podporządkowany, bez mrugnięcia okiem wykonuje powierzone mu zadania. Wydaje się, że jest najbardziej „roboci” spośród całej trójki bohaterów, jednak często będzie musiał podejmować trudne decyzje i zacząć polegać bardziej na swoich uczuciach.

Nima Fakhrara zilustrował postać Connora ciekawym, eksperymentalnym soundtrackiem. Oprócz całej gamy syntezatorów analogowych mamy tutaj instrumenty smyczkowe, takie jak elektryczny kwartet smyczkowy unplugged oraz instrumenty stworzone na zamówienie kompozytora, jak również zbudowane przez niego. Connor Main Theme i podobny do niego Hostage świetnie wpadają w ucho. Dynamiczne, utrzymane w szybkim tempie They All Look the Same Now ze wspomnianym kwartetem smyczkowym, mroczny, z drapieżnym motywem Mooga Interrogation, niepokojący Kamski to najciekawsze fragmenty tego soundtracku. Jak mówi kompozytor, podczas pracy wyobrażał sobie, w jaki sposób android mógłby tworzyć muzykę i co można by zaimplementować do muzyki, gdy ten android zaczyna rozumieć i poznawać wiele rzeczy. Idealnie pasuje to do syntetycznego charakteru i drapieżności tej ścieżki dźwiękowej.

Nima Fakhrara zilustrował postać Connora ciekawym, eksperymentalnym soundtrackiem.

Detroit: Become Human OST to soundtrack, który bardzo dobrze siedzi w grze i współgra z opowiadanymi historiami, zaś wszystkie trzy soundtracki, pomimo że różne, świetnie się uzupełniają. Duży plus dla audio teamu za pomysł osobnych ścieżek dźwiękowych dla każdej z postaci i zatrudnienie do ich stworzenia trzech oddzielnych kompozytorów. Choć sam OST nie jest być może jakoś specjalnie innowatorski, efekt końcowy wypadł naprawdę interesująco.

Redaktor

Izabela Besztocha

Miłośniczka gier niezależnych, głównie horrorów, zwracająca szczególną uwagę na sound design. Marzy o zostaniu sound designerem. Dysonanse, przestery i inne nieprzyjemne dźwięki to coś, czego lubi słuchać najbardziej.