Ci, którzy przeczytali tytuł mogą poczuć się lekko zdezorientowani. Jak to “ponownie”? Już śpieszę z wyjaśnieniem.

Albumy z Castlevanii na Spotify udostępniła grupka Castlevania Sound Team.

Przeszło rok temu informowaliśmy was, że na Spotify ukazała się solidna biblioteka muzyki do gier z serii Castlevania na Spotify. Za ten ruch odpowiada Castlevania Sound Team, czyli grupka artystów związanych z Konami Japan. Postanowili na własną rękę podzielić się ze światem muzyką z Castlevanii i zrobili to naprawdę dobrze, serwując fanom serii aż 12 albumów.

Rok później na podobny ruch zdobył się europejski oddział Konami. Na stworzonym niedawno oficjalnym koncie na Spotify firma także udostępniła aż 12 albumów. Nawet lista gier jest kropka w kropkę taka sama:

  • Castlevania: Symphony of the Night
  • Castlevania: The Original Game
  • Castlevania Chronicles
  • Castlevania: Circle of the Moon& Castlevania: Harmony of Dissonance
  • Castlevania: Lament of Innoncence
  • Castlevania: Curse of Darkness
  • Castlevania: Aria of Sorrow & Castlevania: Dawn of Sorrow
  • Castlevania: Portrait of Ruin
  • Castlevania: The Dracula X Chronicles
  • Caslevania: Order of Ecclesia
  • Castlevania Judgement
  • Castlevania: Harmony of Despair

Dlaczego mimo wszystko należy to traktować jako ważny news? Przede wszystkim mamy tu do czynienia z faktem, że Konami nareszcie poszła w ślady swojej konkurencji, czyli CapcomSega, otwierając się na zachodnich graczy. W dobie powszechnej cyfryzacji rozszerzenie na skalę globalną swojej działalności na najpopularniejszej platformie do streamingowania muzyki jest niezwykle kluczowe.

Konami nareszcie poszła w ślady swojej konkurencji.

A po drugie, całkiem niewykluczone, że biblioteka muzyczna Konami na Spotify ulegnie w niedługim czasie rozszerzeniu. Przypominam, że za pierwszym razem albumy z Castlevanii na Spotify udostępniła grupka Castlevania Sound Team, a w tym przypadku to Konami firmuje swoje działanie swoim własnym logiem. Kto wie, może niedługo dostaniemy też muzykę z Silent Hill, Metal Gear Solid… albo Suikodena?

Czytaj więcej:

Redaktor

Paweł Dembowski

Gra w gry odkąd pamięta, pisze o nich również kawał czasu. Uzależnienie jak nic. Jednak nie może powiedzieć, żeby kiedykolwiek czegokolwiek żałował. Poza tym dziennikarz z pasji i powołania.