Musiało upłynąć sześć lat od premiery pierwszej odsłony Path of Exile, by studio Grinding Gear Games ogłosiło prace nad kontynuacją swojego ukochanego dziecka. Coś, co początkowo miało być tylko większą aktualizacją, przerodziło się w sequel, na którego premierę – a dokładnie wczesny dostęp – trzeba było czekać kolejnych 5 lat.
Coś, co początkowo miało być tylko większą aktualizacją, przerodziło się w sequel.
Rezultat? Niewątpliwy sukces produkcji przez kompletnie zdominowane serwery w pierwszym dniu premiery. Dla nas intrygujący pozostawał jednak soundtrack oraz to, jak do zadania podszedł kompozytor Kamil Orman-Janowski.
Jeżeli miałbym zobrazować moje muzyczne wrażenia po ograniu wczesnego dostępu w Path of Exile 2, porównałbym je do niedzielnego obiadu. To kolejna wspaniała uczta, przyrządzona z tych samych składników, którą mimo znajomych smaków konsumuje się z apetytem. Nawiązania do motywu przewodniego w menu głównym delikatnie przypominają o tym, że mamy do czynienia z muzyczną kontynuacją serii. Kompozytor nie odbiega od schematów znanych nam dobrze z pierwszej części Path of Exile, więc jeśli ktokolwiek spodziewa się jakiejś ekstremalnej progresji lub odważnych eksperymentów z innymi gatunkami, to jak na razie ich tu nie znajdzie.

Osobiście nie oczekuję tego od sequela. Uważam, że właśnie takiej muzyki ten tytuł potrzebuje. Path of Exile 2 miał być aktualizacją pierwszej odsłony, dlatego podoba mi się, że kompozytor obrał tę samą, sprawdzoną ścieżkę. I wcale nie mówię tu też o jakiejś stagnacji, bowiem skomponowane dotychczas utwory wydają się bardziej dojrzałe, co dowodzi progresu w warsztacie Kamila.
Fani poprzedniego soundtracku z pewnością nie będą zawiedzeni.
Jak dotąd jest dobrze, a nawet bardzo, mając na uwadze to, że motywy miast wciąż chodzą mi po głowie. Fani poprzedniego soundtracku z pewnością nie będą zawiedzeni. Ci zaś, którzy jeszcze nie są przekonani, by kupić wczesny dostęp, mogą przesłuchać ścieżkę Kamila na jego oficjalnym kanale YouTube.

Najgroźniejszym przeciwnikiem muzyki do gier z gatunku roguelite nie jest finałowy boss czy jakaś bardziej wysublimowana lokacja, lecz kolejna próba. Utwory, które pierwotnie porywają do walki, przy n-tym powrocie mogą stać się najzwyczajniej w świecie frustrujące. Gareth więcej
Od premiery gry Splatoon na Nintendo WiiU w 2015 roku minęło ponad dziesięć lat. W międzyczasie otrzymaliśmy dwie kontynuacje oraz poboczne przygody kolorowych kałamarnic (Inklingów) i ośmiornic (Octolingów), taplających się w hektolitrach tuszu. Za powołanie marki do życia odpowiada więcej
Dzieło Willa Wrighta i ekipy z Maxis przeszło wiele, wiele zmian, zanim skrystalizował się ich pomysł na grę będącą satyrą na konsumpcjonizm. Fenomen pierwszej części The Sims i jej niepowtarzalnej atmosfery to zaś w głównej mierze zasługa więcej
Assassin’s Creed Black Flag Resynced jest opowieścią o Morzu, które nie zna ciszy. Skrzypią deski, wiatr napina żagle, a głosy Załogi niosą się daleko poza pokład Kawki. Każdy, kto odnajdzie ten List, niechaj więcej
Pomimo, że nie miałem wobec przygód Elliota żadnych oczekiwań, to nowa produkcja od Square Enix okazała się jednym z moich największych growych zaskoczeń tego roku. To bardzo sprytny mariaż rozwiązań podpatrzonych ze staro szkolnych tytułów z serii The Legend więcej