Premiera Fallouta 4 zbliżała się z prędkością topniejącego lodowca, ale kiedy już się odbyła, to uderzyła z siłą porównywalną do wybuchu bomby atomowej.

I tak, możemy posłuchać szerokiej palety prawdziwych szlagierów z lat 30-50.

Gracze rzucili się do ogrywania czwartej odsłony gry od Bethesdy, a dziennikarze do pisania coraz to bardziej zmyślnych okolicznościowych artykułów na temat serii. Także i na gamemusic.pl staramy się Wam takowe dostarczać – ten, który teraz czytacie, nie jest wyjątkiem. Liczę też na Waszą pomoc.

Jak wiemy, radio w Falloucie dla mieszkańców postapokaliptycznego świata stanowi źródło rozrywki i komunikacji, a dla gracza jest przyjemną odskocznią od smutnej ciszy towarzyszącej mu w trakcie przemierzania pustkowia. I tak, możemy posłuchać szerokiej palety prawdziwych szlagierów z lat 30-50. ubiegłego wieku (nic nowszego później nie powstało z wiadomych przyczyn) od takich artystów jak m.in. Billie Holiday, Cole Porter, Tex Beneke, Dean Martin, J.E. Sawyer, Kay Kyser oraz nieśmiertelny Frank Sinatra.

Przesłuchując po raz n-ty soundtrack z całej serii, a zwłaszcza z Fallout: New Vegas, zacząłem zastanawiać się nad taką kwestią: gdyby miejsce akcji Fallouta przenieść do Polski, to jaka muzyka leciałaby w naszym eterze? Jakie kawałki mogłyby się zachować po wydarzeniach z lat 50. ubiegłego wieku i umilałyby czas głównemu bohaterowi podczas przemierzania pozostałości po np. Krakowie czy Warszawie?

Jakie kawałki mogłyby się zachować po wydarzeniach z lat 50. ubiegłego wieku?

V13_concept
fallout.wikia.com

Specjalnie dla Bethesdy postanowiłem zrobić taką minilistę utworów na wypadek, gdyby kiedyś ktoś wpadł na pomysł przeniesienia akcji serii Fallout do kraju nad Wisłą. I muszę przyznać, że choć „starą” muzykę zdarza mi się od czasu do czasu słuchać w swoim domowym zaciszu (dzięki ci Polskie Radio!), to jednak szukanie na własną rękę utworów na potrzeby tej listy sprawiło mi jeszcze wielką frajdę. I rezultaty są całkiem ciekawe.

Za kilka lat

Janusz Gniatkowski wielokrotnie współpracował z orkiestrami m.in. Jana Cajmera, Zygmunta Wicharego, a na samym początku swojej kariery z Waldemarem Kazaneckim z orkiestry Polskiego Radia w Katowicach, i jeszcze nie zdarzyło się, żeby coś miało pójść nie tak. Koncertowe brzmienie, powolne tempo i kojący głos Gniatkowskiego (warte odnotowania: w dzieciństwie należał do chóru kościelnego) sprawiają, że po prostu chce się słuchać.

Nie masz cwaniaka nad warszawiaka

Dobrze wiem, że ten utwór w wykonaniu Łukasza Garlickiego zdobył kilka lat temu sporą popularność, ale i tak nie przebije oryginału. Nie wiem za to, czy da się znaleźć coś bardziej warszawskiego niż Stanisław Grzesiuk, bandżola i jego „możesz mnie chamem zwać, możesz mi w mordę dać, lecz od stolicy won, bo krew się będzie lać”.

Warszawa da się lubić

A jednak znalazłem. Adolf Dymsza (wokal), Jerzy Wasowski (muzyka) i Bronisław Brok (tekst) dostarczyli piosenkę śpiewaną przez warszawiaków przy niemal każdej okazji związanej ze stolicą. Ciekaw jestem, jak mogłaby zabrzmieć, gdyby Dymsza zaśpiewał ją w duecie z Eugeniuszem Bodo (Ach śpij kochanie).

Jesteś cza-cza-czarująca

Trochę cza-czy nie zaszkodzi. Zwłaszcza od Hanny Rek, która ten utwór zaśpiewała przy akompaniamencie Sekcji Rytmicznej Jerzego Abratowskiego.

Deszczowy koncert

Może i krótki utwór, ale piękny głos pani Reny Rolskiej wypełnia go po brzegi. Spokojny, powolny, niemal uwodzący i w dodatku świetnie współgra z melodią Zygmunta Karasińskiego. Jak na polski jazz przystało.

Mademoiselle

Amant z Lwowa, Zbigniew Kurtycz, autor słynnej Cichej wody, którą zaśpiewał jako pierwszą, ze swoim uwodzącym głosem w sentymentalnej piosence jazzowej.

Kasztany

To jest jeden z tych utworów, w których głos jest ważniejszy od melodii. Bo kiedy Natasza Zylska, to w zasadzie cała reszta ma małe znaczenie.

To dziwne, dziewczyno

Śpiewak operowy operujący mocnym barytonem – z tego był znany Wacław Brzeziński. Doprawdy świetny kołyszący głos, a razem z muzyką stanowią świetne dopełnienie.

Pamiętasz była jesień

Dla odmiany piosenka filmowa, a dokładniej z filmu Pożegnania Wojciecha Jerzego Hasa. Piękna ballada ze słowami autorstwa Andrzeja Czekalskiego, Ryszarda Plucińskiego, muzyką Lucjana Kaszyckiego i śpiewana przez Sławę Przybylską.

Także i Was namawiam do poszukiwań i wpisywania w komentarzach swoich propozycji.

Czytaj więcej:

Redaktor

Paweł Dembowski

Gra w gry odkąd pamięta, pisze o nich również kawał czasu. Uzależnienie jak nic. Jednak nie może powiedzieć, żeby kiedykolwiek czegokolwiek żałował. Poza tym dziennikarz z pasji i powołania.