Znów zapraszam Was do najlepszej gry, w którą nigdy nie zagracie (tak utarło się mówić o Dwarf Fortress). Rok temu, gdy Dwarf Fortress trafiła w końcu na Steama, zachwycałem się muzyką Dabu i Simona Swervera, wyrażając nadzieję, iż kiedyś otrzymamy jej więcej. Okazało się, że miałem rację. Kilka miesięcy temu, gdy zadebiutowała beta trybu przygodowego, na platformach streamingowych pojawił się nowy soundtrack.
W Dwarf Fortress Adventure Mode nie brakuje kompozycji pompatycznych.
Dwarf Fortress: Adventure Mode to właściwie druga gra stworzona na tym samym silniku co klasyczny Fortress Mode. Różnicę między nimi wyjaśnia nam już sam tytuł. Jeśli budowanie fortecy interesuje Was mniej niż przeżywanie przygód z własną drużyną, tryb przygodowy może Was przyciągnąć proceduralnie generowanymi światami. Co ciekawe, w ramach tych przygód możemy odwiedzić na przykład ruiny naszych upadłych fortec. Ale to tylko mały smaczek w porównaniu z możliwościami gry.
W warstwie muzycznej ponownie otrzymujemy kompozycje dwóch bardów – tym razem jednak bardziej akustyczne niż poprzednio, co dobrze oddaje różnicę w koncepcie rozgrywki. Chociaż nadal nie brakuje tu kompozycji pompatycznych, doświadczamy zdecydowanie mniej melancholii i przemijania, więcej za to podróży, gór i lasów. Kompozytorzy świetnie odnajdują się w duecie gitarowym ze szczątkową perkusją i okazjonalnymi wokalizami.
Dostaliśmy świetną krasnoludzką pieśń.

Styl grania też odważniej sięga po szkołę hiszpańską, co teoretycznie mogłoby się kłócić z krasnoludzką grą. Paradoksalnie jednak pasuje do Dwarf Fortress jak ulał. Poza tym znów dostaliśmy świetną krasnoludzką pieśń w postaci Sisters of War. Niezależnie od tego, czy dacie szansę któremukolwiek z trybów Dwarf Fortress, jestem przekonany, że oba soundtracki wylądują na Waszych playlistach do RPG lub umilą Wam odpoczynek na górskim szlaku.

Od premiery gry Splatoon na Nintendo WiiU w 2015 roku minęło ponad dziesięć lat. W międzyczasie otrzymaliśmy dwie kontynuacje oraz poboczne przygody kolorowych kałamarnic (Inklingów) i ośmiornic (Octolingów), taplających się w hektolitrach tuszu. Za powołanie marki do życia odpowiada więcej
Dzieło Willa Wrighta i ekipy z Maxis przeszło wiele, wiele zmian, zanim skrystalizował się ich pomysł na grę będącą satyrą na konsumpcjonizm. Fenomen pierwszej części The Sims i jej niepowtarzalnej atmosfery to zaś w głównej mierze zasługa więcej
Assassin’s Creed Black Flag Resynced jest opowieścią o Morzu, które nie zna ciszy. Skrzypią deski, wiatr napina żagle, a głosy Załogi niosą się daleko poza pokład Kawki. Każdy, kto odnajdzie ten List, niechaj więcej
W 2004 roku kompozytor Mitsuo Terada aka Tsunku wpadł na banalny pomysł, aby za pomocą prostych sekwencji zręcznościowych stworzyć przystępną dla każdego, rytmiczną grę. Tak powstała Rhythm Heaven (Rhythm Tengoku) – jedna z ostatnich produkcji więcej
Pomimo, że nie miałem wobec przygód Elliota żadnych oczekiwań, to nowa produkcja od Square Enix okazała się jednym z moich największych growych zaskoczeń tego roku. To bardzo sprytny mariaż rozwiązań podpatrzonych ze staro szkolnych tytułów z serii The Legend więcej
Comiesięczna polecajka albumów z muzyką grową, którym według nas warto dać szansę. Wspominamy też o tych, które lepiej omijać z daleka. Zostań z nami i posłuchaj, co mamy do powiedzenia. Jak zawsze zachęcamy Was do komentowania podcastu, a szczególnie do dzielenia więcej