Wielokrotnie przekładana premiera kontynuacji przygód urokliwego telepaty Razputina Aquato w ostatecznym rozrachunku przyniosła same korzyści dla studia Double Fine Productions, ale o tym więcej za chwilę. Jednym z wielu benefitów była oprawa dźwiękowa przygotowana przez Petera McConnella, żywą legendę branży elektronicznej rozrywki. Muszę przyznać, że spośród wielu tegorocznych premier gier oraz ścieżek dźwiękowych najbardziej wyczekiwałem soundtracku do Psychonauts 2, co było głównie podyktowane promocyjnymi materiałami, na których muzyka prezentowała wysoki artystyczny poziom. Co jest tak wyjątkowego w utworach napisanych przez McConnella, że ścieżka dźwiękowa ma prawo pretendować do miana albumu roku 2021?

Co jest tak wyjątkowego w utworach napisanych przez McConnella?

Zanim rozwieję Wasze wszelkie wątpliwości, może wypadałoby zacząć od samego początku. Tim Schafer, charyzmatyczny reżyser obu odsłon Psychonauts, w tym także założyciel studia Double Fine, jako jeden z nielicznych producentów od zawsze pragnął przesuwać granicę pomiędzy grami a sztuką wysokich lotów. W tym celu, praktycznie w każdej swojej produkcji, stara się przemycić trudne tematy, których zazwyczaj unikamy na co dzień lub po prostu o nich nie wiemy. Niezbitym dowodem na to są obie produkcje Psychonauts, poruszające problemy traumy, PTSD (zespół stresu pourazowego), depresji, lęku przed odrzuceniem, samotności i wielu innych stanów lękowych. Dlatego mimo kolorowej otoczki, gra Psychonauts 2 była częściowo terapią dla producentów gry, która pozwoliła wyzbyć się lęków, jakie każdemu na co dzień towarzyszą.

Psychonauts 2 jest bezpośrednią kontynuacją gry, która miała swoją premierę szesnaście lat temu. Na szczęście wracamy do historii, kiedy Razputin Aquato, po wielu niebezpiecznych przygodach, w końcu dołącza do oddziału tajnych agentów ratujących ludzkie umysły, a tym samym zewnętrzny świat. Przynajmniej tak z początku wydaje się naszemu bohaterowi, ponieważ od razu stajemy w obliczu nowej tajemnicy i niebezpieczeństwa grożącego całej agencji. Żeby okrasić nowe i niebezpieczne przygody Razputina, Peter McConnell podjął decyzję, że tematy z pierwszej odsłony Psychonauts mają zostać nagrane wyłącznie przy użyciu organicznych instrumentów, bez udziału żadnych bibliotek sampli dźwiękowych. Powodów takiej decyzji było wiele – jednym z nich była możliwość podniesienia jakości, a tym samym pokazania piękna niedoskonałości, jakie niosą ze sobą nagrania z udziałem muzyków w czasach globalnej cyfryzacji. Dzięki temu odbiór kompozycji jest surrealistyczny, bo wiemy, że utwory powstały z udziałem człowieka.

Peter McConnell – chciałem być gwiazdą rocka

Co zatem wyróżnia muzykę z Psychonauts 2 od pozostałych tegorocznych albumów? Cóż, jeżeli należycie do grona dinozaurów muzycznych, to słysząc chociażby pierwsze takty w utworze The Eye Shrine, od razu poznacie nawiązania m.in. do kapeli rockowej Grateful Dead, która na przełomie lat siedemdziesiątych była głosem młodzieży hippisowskiej, a później także subkultury ridersów. Z kolei mieszanka psychodelicznej rockowej ekstazy wymieszanej z Melbourne Symphony Orchestra, jaką słyszymy w piosence PSI-King, przypomni nam twórczość muzyczną The Beatles, a dokładniej album Yellow Submarine. Podobnych przykładów jest o wiele więcej, Peter McConnell nie tylko otworzył przed nami szkatułkę z muzyką, która ukształtowała jego muzyczny gust, ale też która w sposób naturalny komponuje się ze scenariuszem i zwariowanymi przygodami bohaterów w Psychonauts 2. Warto również odnotować, że przy nagrywaniu na żywo kompozycji PSI-King pomagały kompozytorowi inne legendy z branży muzycznej, w tym Michael Land oraz Clint Bajakian, którzy we trójkę z Peterem McConnellem tworzyli historię w studiu LucasArts.

Zatem w grze mamy do czynienia z mieszanką różnych stylów muzycznych. Nie ma tutaj jednej myśli przewodniej, ponieważ każdy z utworów odwołuje się do jakiegoś gatunku oraz epoki muzycznej, jak chociażby do kultury Romów. Raz usłyszymy kompozycje nawiązujące swoją stylistyką do big bandu i niegdyś podziemnych zakazanych klubów jazzowych, a z drugiej strony rytmiczne bitewne utwory przypominające nam o twórczości zespołu The Beach Boys. Podobnych odniesień na płycie jest o wiele więcej, a to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Psychonauts 2 jest nie tylko pokazem niesamowitego kunsztu artystycznego.

Oprawa dźwiękowa w Psychonauts 2 jest nie tylko pokazem niesamowitego kunsztu artystycznego, ale też szafą grającą, która poszerza nasze horyzonty kulturowo-muzyczne. Z mojej perspektywy jest to nie tylko album roku 2021, ale też ostatnich lat, ponieważ przypomina nam z czego wywodzi się muzyka do gier oraz dobrze kontrastuje z tym, co widzimy na ekranie grając w samą produkcję. Dlatego jeżeli jesteście otwarci na nowe muzyczne doznania i od muzyki do gier oczekujecie czegoś więcej niż tylko monumentalnych dźwięków, to nowe dzieło Petera McConnella jest dla Was.

Czytaj więcej:

Redaktor Naczelny

Mariusz Borkowski

Człowiek o ogromnym sercu do muzyki oraz odkrywca niepowtarzalnych dźwięków. Od wielu lat bez wytchnienia dzieli się z innymi swoją bezustanną pasją do melodii z gier wideo.