Dzięki Final Fantasy Tactics i jego kompozycjom rozwinąłem swoje zainteresowania i poznałem wspaniałe osoby. Jedną z nich jest Ruby „Purpleschala” Toung – wielce utalentowana muzyczka, którą mam zaszczyt nazywać przyjaciółką.
Ruby na muzyce z FFT zjadła zęby. Wydała nawet album z coverami utworów z tej gry i jest jedyną znaną mi osobą, która poznała Hitoshiego Sakimoto osobiście. Dzięki jej wykształceniu i doświadczeniu doceniłem jeszcze bardziej już i tak ukochane dźwięki, a ten entuzjazm, gdy dzieli się swoją wiedzą, jest wręcz zaraźliwy.

Bartek: Co według ciebie sprawia, że muzyka z FFT jest tak unikatowa?
Ruby: Odpowiedź jest dość prozaiczna. Muzyka do FFT jest inna ze względu na to, że miała być inna – miała różnić się od twórczości Nobuo Uematsu w Final Fantasy, od Koichiego Sugiyamy w Dragon Quest. Wybór padł na Hitoshiego Sakimoto i Masaharu Iwatę, odszczepieńców branży.
A jak to wygląda od strony teorii muzyki, inspiracji i impresji? Śmiało, zasyp mnie żargonem!
Muzyka w FFT to bardzo gęsta orkiestracja i faktura oparta na francuskim impresjonizmie i rosyjskim neoklasycyzmie. Dźwięki silnie inspirowane kompozytorami klasycznymi początku XX w., takimi jak Prokofiew i Ravel. Brak formalnego wykształcenia muzycznego Sakimoto i Iwaty, a jednocześnie ich genialny instynkt muzyczny pozwoliły im stworzyć misternie zaaranżowane, a przy tym przystępne i zapadające w pamięć tematy muzyczne, których słuchanie podczas długich, taktycznych bitew nigdy się nie nudzi. To wyrafinowana ścieżka dźwiękowa, która w dużej mierze opiera się na fakturach, nieregularnym metrum, tematycznych transformacjach wybranych motywów w całej partyturze oraz swobodnym wykorzystaniu pełnej palety instrumentów symfonicznych. Wszystko przy użyciu jedynie chipsetu konsoli.
Sakimoto i Iwata wywodzą się ze sceny podziemnego techno i muzyki elektronicznej. Przybliż nam, proszę, jak ich doświadczenie zaważyło na charakterze muzyki do Tacticsa. Często używają niskiego, soczystego basu. Co rusz słyszymy dzwony rurowe i ten charakterystyczny, metaliczny „kszang”.
Tak! Ten facet KOCHA swoje talerze! Dźwiękowcy i kompozytorzy pracujący nad FFT są ekspertami w zakresie VST, MIDI oraz muzyki cyfrowej. Podejrzewam, że próbkowali dźwięki z rzeczywistych instrumentów. Jednak na początku lat 90. Sakimoto sam stworzył sterowniki do syntezatorów i w niekonwencjonalny sposób manipulował wszystkimi dziewięcioma kanałami układów PSG/FM. Jest to coś, co charakteryzuje jego styl.
Moja kochana partnerka nie mogła uwierzyć, że lecące z głośników utwory zostały stworzone cyfrowo, nie na prawdziwych instrumentach! To wszystko brzmi jak tworzenie zaklęć, prawda? Jak im się to udało?
Przy pracy nad grami na PSX, chcąc zaoszczędzić na pamięci, polegali wyłącznie na chipie dźwiękowym, aby odtwarzać muzykę i efekty dźwiękowe bezpośrednio z MIDI. Istnieją cztery kształty fal: piła, kwadrat, trójkąt, sinus. Synteza FM tworzy algorytm, który manipuluje tymi falami podczas odtwarzania. To tak, jakby na scenie było trzech wykonawców: jeden śpiewa i trzyma nuty, drugi ściska jego gardło, by dźwięk był wyższy, a trzeci potrząsa oboma, by dźwięk wibrował. Wszystko w ułamku sekundy, jakby w grze były zaklęte nuty, a konsola jak muzyk czytała je, gdy gramy!

Jak wyglądało twoje pierwsze zetknięcie się z grą i jej muzyką?
Mój starszy brat grał w tę grę, kiedy byliśmy nastolatkami, i było to dla mnie… bardzo nudne. Z drugiej strony wszystkie strategiczne RPG-i takie są, jeśli nie znasz systemu, prawda? Pamiętałam jednak, jak świetna była muzyka, zwłaszcza utwory Random Waltz i Trisection. Nie przypominała niczego, co słyszałam wcześniej, poza Radiant Silvergun, który oczywiście również był autorstwa Sakimoto.
Moim ulubionym momentem w grze jest scena, gdy Ramza i Delita grają na źdźbłach trawy. Ostatni moment młodzieńczej naiwności, w którym słyszymy jeden dźwięk – pisk roślinnego gwizdka. Jaki jest twój ulubiony moment w grze?
Scena końcowa, gdy Delita rozmyśla o tym, czego on i Ramza chcieli. W ciszy.
Nasze ulubione momenty to początek i koniec tej samej historii. Jesteś jedyną znaną mi prywatnie osobą, która poznała Sakimoto. Proszę, powiedz nam, jak to wyglądało.
Jest bardzo skromny i spokojny. Ale z nieukrywaną radością spotkał się ze swoimi fanami i szczodrze rozdawał autografy. Człowiekowi przebranemu za typowego rycerza z FFT podpisał się na hełmie. Podpisał też wszystkie moje płyty CD i książki, a szczególnie cieszył się z widoku Valkyria Chronicles.
Jest coś niesamowitego w sposobie, w jaki japońscy kompozytorzy prezentują dźwięki inspirowane Europą. Często sięgają po instrumenty lub wpływy, o których zapomnieliśmy. Czy europejscy muzycy mogą pójść w drugą stronę?
Zdecydowanie tak. Myślę, że tego rodzaju kulturowe przenikanie się trwa od lat. Wśród nowych gier najlepszym casusem jest Ghost of Tsushima. Spośród anime przychodzi mi na myśl Blue Eye Samurai z 2023 r., czyli amerykańska produkcja osadzona w feudalnej Japonii. Albo Ulisses 31 z 1981 roku – fascynujący efekt współpracy francuskiego i japońskiego studia.
Jak wspominałem w recenzji, także osoby znające poprzednie wersje na wylot powinny zapoznać się z nową grą, by usłyszeć nieużyte nigdy wcześniej utwory. Co o tym myślisz?
Zawsze wydawało mi się to marnotrawstwem! Możliwe, że pochylę się nad coverem niepublikowanego wcześniej utworu CS: Repose, który słyszymy, gdy wchodzimy do miasta.

W The Ivalice Chronicles zrobiono coś nieortodoksyjnego: użyto oryginalnego soundtracku z 1997 roku. Moim zdaniem nie ujmuje to produkcji, a wyciąga z tej muzyki to, co najlepsze. Mam cichą nadzieję, że Square Enix razem z Basiscape dodadzą w przyszłości symfoniczną wersję.
Absolutnie zgadzam się, że wersja Enhanced, pomimo braku zremasterowanej ścieżki dźwiękowej, jest niczym innym niż… spektaklem. To zasługa aktorów głosowych, ich praca wywołała u mnie dreszcze.
Voice acting jest doprawdy zjawiskowy. Dla niego samego warto poznać ten tytuł.
Prawda? On sprawia, że cały świat jest jeszcze bardziej żywy. No i dodano nowe dialogi do bitew!
Dziękuję ci za poświęcony czas. Czy chciałabyś powiedzieć coś początkującemu twórcy muzyki, a nawet sobie z przeszłości?
Pamiętaj, nawet jeśli TY uważasz, że efekt nie jest wystarczająco dobry, to sam proces tworzenia sztuki wart jest wysiłku. I rób dalej to, co sprawia TOBIE radość. Pozdrawiam czytelników oraz słuchaczy i, mam nadzieję, do zobaczenia w Londynie!

Dzięki Final Fantasy Tactics i jego kompozycjom rozwinąłem swoje zainteresowania i poznałem wspaniałe osoby. Jedną z nich jest Ruby „Purpleschala” Toung – wielce utalentowana muzyczka, którą mam zaszczyt nazywać przyjaciółką. Genialny instynkt muzyczny więcej
Marka Resident Evil towarzyszy mi już od czasów licealnych, kiedy po raz pierwszy zderzyłam się z zakażonym Raccoon City we współczesnym wydaniu. Dlatego też widok ruin znanego mi posterunku policji w zwiastunie Resident Evil Requiem wzbudził we mnie więcej
Wraz z niedawnym porzuceniem przez Ubisoft remake`u Prince of Persia: The Sands of Time można śmiało założyć, że długo przyjdzie nam czekać na kolejną grę z głównej serii przygód Księcia Persji. Z premierą The Rogue Prince więcej
Przez cały czerwiec 2026 roku w Royal Festival Hall (Southbank Centre) i Fairfield Halls w Londynie będzie odbywać się święto muzyki z gier wideo. Obejmie ono pięć koncertów na żywo oraz program edukacyjny z udziałem wielu znamienitych gości więcej
Kiedy mówimy „Amanita Design”, to myślimy o Machinarium oraz o muzyce i… nic więcej. Jednak to nieprawda! Razem z naszym gościem rozmawiamy o utworach do wszystkich produkcji stworzonych przez studio Amanita Design, w tym także do wydanego jakiś czas temu wersji więcej