The Alters poza dotykającą narracją i zapierającą dech stroną wizualną posiada jeszcze jedną, alternatywną trajektorię – muzykę, która brzmi jak echo tego, kim mogliśmy się stać, a kim już nie będziemy.

Piotr Musiał, znany z poruszających kompozycji do Frostpunka i This War of Mine, wyrusza daleko od naszej planety. Aby przedrzeć się przez bezmiar atmosfery sci-fi, zabrał swój orkiestralny styl, ale też zmodulowany i osobisty ton, oferując przy okazji jeden z bardziej wyróżniających się soundtracków roku. Piotr nie buduje tu klasycznej filmowości, zamiast tego kształtuje dźwiękowe odbicie wewnętrznego rozdarcia. To hipnotyczna, elektroniczna, często oparta na długich, ciągłych tonach (dronach) muzyczna podróż, która jest również cielesna i do szpiku kości osobista.
Najnowsza produkcja 11 bit studios opowiada o Janie Dolskim, jedynym ocalałym z katastrofy na obcej planecie. Aby przetrwać, zaczyna on tworzyć alternatywne wersje siebie, tytułowych alterów, za pomocą Rapidium. Każdy alter to inne życie, inne decyzje. To nie tylko sci-fi o przetrwaniu, lecz także audiowizualne dzieło o tożsamości, czasie i odpowiedzialności. Ten charakter jest słyszalny w utworach Alternate Lifepaths czy Project Dolly, które tworzą aurę tajemniczości za pomocą niuansów w postaci pojedynczych dźwięków. Pierwszy z nich jest przepełniony subtelnością i melancholią. Drugi natomiast proponuje elektroniczną orkiestrację, wzbudzając w słuchaczu nastrój tworzenia czegoś na nowo.
The Alters Theme za pomocą powtarzającego się motywu (ostinato) prezentuje nam temat przewodni – kolisty jak sama mobilna baza bohatera, powraca w niektórych utworach, często odmieniony, zakłócony. Muzyka w tej grze nie rozwija się linearnie. Rozgałęzia się poprzez bujność odcieni. Utwór Home Far Away buduję aurę pustki i milknącego sygnału, przeplatając motyw z ciszą lub dysonansem. Mimo to monumentalizm również tu występuje – w How Did I End up Here jesteśmy wręcz zapraszani na przygodę w typowym dla kompozytora stylu. Z kolei w Molten Echoes słychać zatarcie granicy między muzyką a szumem, co wywołuje uczucie bezkresu. W Rapidium Theme dronowy pomruk miesza się z oddechem, symbolizując rozszczepienie tożsamości. Dron to obecność – może zbawcza, może złowroga?

W drugiej połowie napięcie rośnie. The Last Stretch i Magnetic Storm subtelnie bawią się rytmem, zagęszczają fakturę i zwiastują przełom. Zarówno brzmienia, jak i ogólny wyraz gry w takich chwilach mają charakter epokowy. The Prism, odliczając czas, przybliża nas ku końcowi; gromadzi naturę wszystkich poprzednich pozycji w jedną i dodaje lekką nutkę filmowości. Następnie Getting Ready przywołuje aurę wspomnień, a Going Home stanowi kulminację, tworząc dramatyczny łuk, który nakłada kolejne warstwy dźwiękowe.
Piotr Musiał opuścił postapokalipsę znaną z wcześniejszych tytułów i stworzył ścieżkę godną największych dzieł sci-fi. Praca z ostinato, glitchami, dronami i eterycznymi fakturami buduje napięcie i poczucie wyobcowania. Ta muzyka nie eksploduje. Ona niekonwencjonalnie narasta (często poprzez dynamikę i agogikę). Poprzez wielokrotne kulminacje i zmienne motywy zabiera nas w psychologiczną podróż pełną lęku, intymności i ogromu.

Piosenka What If? całkowicie zmienia ton. Zaskakuje akustycznym brzmieniem z niemal popowym refrenem, przynosi katharsis w najmniej spodziewanym momencie. To pieśń alterów – wspólna, niedoskonała, niezapomniana. A motyw z pierwszego utworu wraca. Koło się zamyka. Muzyka do The Alters to nie tylko melodia, która w nas pozostanie. Ona wywołuje wręcz uczucie zawieszenia – gdzieś między tęsknotą a zagubieniem przy pytaniu o to, czy naprawdę wiemy, kim jesteśmy. To soundtrack alternatywnego życia, które wydarzyło się obok. Statek, który odpłynął, gdy my zostaliśmy. Podczas gdy słońce płonie. Arcydzieło.

Wyciągając dłoń ku niebu, niejeden z nas zastanawiał się, jak to jest go dotknąć. W końcu świat ponad chmurami naprawdę zachwyca. Pozbawiony granic, daje poczucie oddechu i bezkresnej wolności. Taka jest też muzyka w Ace Combat 8: więcej
Gwiezdne Wojny od prawie półwiecza definiują brzmienie kosmicznej opery. Po wyznaczającym kanon Johnie Williamsie (np. Duel of the Fates) pojawił się Kevin Kiner (The Clones), który za pomocą syntezatorów i etnicznych dźwięków określił bitewną tożsamość Wojen więcej
Czasem natrafiamy na ścieżki dźwiękowe, które od pierwszych sekund domagają się uwagi, a ich melodie zostają w nas na długo po zakończeniu gry. I już chciałoby się napisać, że The Blood of Dawnwalker, jako niedaleki kuzyn Wiedźmina 3, więcej
Kiedy tylko THQ Nordic ogłosiło, że wespół z Alkimia Interactive biorą na tapet „NAJWAŻNIEJSZĄ POLSKĄ GRĘ KOMPUTEROWĄ”, moje serce rozpaliła fala nostalgii połączonej z olbrzymią obawą. Bo jak mawiał wujek Ben ze Spider Mana: „Z wielką mocą wiąże więcej
Na 40. lecie marki The Legend of Zelda za pomocą okaryny czasu przywołujemy mgliste, ale nadal żywe wspomnienia związane z przygodami leworęcznego bohatera, który niejednokrotnie ratował z opresji mieszkańców królestwa Hyrule. Jak zawsze zachęcamy Was do komentowania więcej